O ile w słodkich wypiekach czy naleśnikach preferuję mąkę pszenną lub ewentualnie orkiszową, o tyle chleb który mi najbardziej smakuje to najczęściej żytni. Nawet nie musi być na zakwasie, byle by miał specyficzny posmak tej mąki. Tym razem zdecydowałam się na chlebek, który w oryginalnym przepisie mąki żytniej ma niewiele, natomiast ja dostosowałam go pod swoje preferencje. Prawdę mówiąc byłam nieco sceptycznie nastawiona do pomysłu słodkich gruszek i dodatku miodu do ciasta, jednak zupełnie niepotrzebnie, naprawdę! Chleb jest rewelacyjny, najlepszy odpieczony, z masłem, serem pleśniowym siekanymi orzechami włoskimi i miodem. Rewelacja, naprawdę, choć może ciężko w to uwierzyć szczególnie osobom, które stronią od kulinarnych eksperymentów ;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka żytnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka żytnia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 października 2013
wtorek, 16 lipca 2013
Chleb jasny żytni
Zachciało mi się domowego chleba i ze zdziwieniem - po krótkiej analizie bloga - stwierdziłam, że cięgle męczę tylko słodkim i słodkim, i słodkim, i słodkim... Więc dziś jest chlebuś, na drożdżach, ale nie bardzo puszysty. U mnie z mąki razowej żytniej (musiałam użyć razowej, bo dziwnym trafem nie znalazłam na półce jasnej...), więc bardziej zwarty i sycący. Idealny na śniadanie i kolację, neutralny w smaku, pasuje zarówno do słodkich, jak i wytrawnych dodatków.
Składniki (1 bochenek)
Zaczyn
Zaczyn
- 100 g jasnej mąki żytniej
- 60 g wody
- 10 g drożdży
Składniki wymieszać i zagnieść
zaczyn. Powstały zaczyn powinien mieć konsystencję plasteliny. Kulkę włożyć do
miski, przykryć folią i odstawić na dobę w temp. 26 st. C.
Ciasto właściwe
- 300 g białej pszennej mąki chlebowej
- 100 g jasnej mąki żytniej
- 10 g soli
- 5 g sproszkowanego słodu jęczmiennego (pominęłam)
- 10 g drożdży
- 200 g wody
- cały zaczyn oprócz grubej, suchej skórki
Zaczyn
połączyć z wodą i dodać pozostałe składniki. Zagnieść ciasto (będzie dość
twarde) przez ok. 10 min. Pozostawić na 12 godzin w lodówce (4 st. C),
szczelnie przykryte. Następnie wyjąć ciasto z lodówki, uformować bochenek i
odstawić na 4 godziny do wyrośnięcia. Chleb piec na nagrzanym kamieniu w
naparowanym piekarniku o temp. 200 st. C przez ok. 35-40 min. Przed pieczeniem
chleb należy naciąć.
Ponieważ
nie posiadam kamienia – piekłam na nagrzanej brytfannie (tej największej, która
mieści się w piekarniku).
źródło: klik
źródło: klik
piątek, 14 września 2012
Chleb z dynią
W ciągu ostatnich tygodni popracowałam trochę nad blogiem. Nie
zrobiłam dużo, gdyby skompresować czas, jaki poświęciłam na obróbkę
niektórych rzeczy, usprawnienie innych, czy poprawki (notabene czysto
'kosmetyczne') - pewnie nie wyszłoby więcej niż dwa dni. Rozkładałam
jednak pracę i codziennie robiłam jakieś drobnostki, aby nie poczuć się
przytłoczoną, a także dlatego, iż nie chciałam bloga blokować.
Zmieniłam trochę zdjęć, dodałam nowe etykiety (niektóre zawierają moje
skróty myślowe, niektóre mogą być błędne, a ja tego jeszcze nie
wychwyciłam, więc proszę o wyrozumiałość), przygotowałam jesienny
szablon (zmienię na dniach)... Nic wielkiego, jak widzicie, niemniej
jednak cieszę się, że wreszcie się za to zabrałam, bo odwlekałam te
drobiazgi już tak długo i nigdy nie mogłam podjąć się 'posprzątania'.
A ostatnio jestem bardzo ograniczona czasowo. Nic specjalnego nie piekę, siedzę w książkach... Ale na chlebek zawsze znajdzie się kilka minut ;-) Dziś z dynią (uwierzycie? Po dodaniu mąki żytniej intensywny marchewkowy kolor zmienił się w delikatny pomarańcz, a po upieczeniu barwa całkowicie zniknęła). Niemniej jednak w smaku jest super, zniknął w tempie ekspresowym.
Składniki
- 250 g puree z dyni (dodałam 280)
- 200 g mąki żytniej typ 720
- 250 g mąki pszennej typ 550
- opakowanie (7 g) drożdży suszonych
- łyżka cukru trzcinowego
- czubata łyżeczka soli
- opcjonalnie: kilka łyżek wody (ja akurat nie dodawałam)
Oba rodzaje mąki wymieszać. Dodać drożdże, cukier i sól, a także puree. Zagnieść elastyczne i miękkie ciasto (ok. 8-10 min.). Gdyby było zbyt suche dodać trochę wody. Przełożyć do natłuszczonej i wysypanej mąką miski, przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (ok. 1-1,5 h). Ciasto odgazować, jeszcze raz zagnieść, przełożyć do foremki (u mnie silikonowa keksówka) i odstawić do napuszenia na ok. 40 min. Piekarnik nagrzać do 200 st. C. Chleb posmarować żółtkiem, mlekiem lub roztrzepanym jajkiem, opcjonalnie posypać ziarnami lub makiem. Piec ok. 1 h. Upieczony chleb postukany od spodu powinien wydać głuchy dźwięk.
źródło: zmodyfikowany przepis z książki "Domowa piekarnia" M. Zielińska
wtorek, 10 lipca 2012
Chleb owsiano-żytni, od Kate ♥
Od kiedy zaczęłam pisać drugiego bloga, poznałam mnóstwo cudownych osób w moim wieku, wspaniałych dziewczyn ze świetnymi pomysłami i często odpowiadającymi moim kubkom smakowym propozycjami. Jestem pewna, że te kilka z nich, o których tu piszę doskonale sobie zdają z tego sprawę ;>
Ten chleb podpatrzyłam u Kate i wiedziałam od razu, że go zrobię. Po pierwsze - jest na drożdżach, co mnie cieszy, bo zakwasu w chwili obecnej nie posiadam. Po drugie - jest z mąki żytniej, która troszkę u mnie zalega. Po trzecie - wyglądał świetnie. Po czwarte - nie ma to jak domowy chleb! Polecam Wam bardzo!
Ten chleb podpatrzyłam u Kate i wiedziałam od razu, że go zrobię. Po pierwsze - jest na drożdżach, co mnie cieszy, bo zakwasu w chwili obecnej nie posiadam. Po drugie - jest z mąki żytniej, która troszkę u mnie zalega. Po trzecie - wyglądał świetnie. Po czwarte - nie ma to jak domowy chleb! Polecam Wam bardzo!
Składniki (1 nieduży bochenek)
- 1 opakowanie drożdży instant (7 g)
- 1 i 1/4 szklanki ciepłego mleka
- 2 łyżeczki miodu
- 1 i 1/2 szklanki mąki żytniej typ 2000
- 1 i 1/2 szklanki mąki żytniej typ 720
- 1 szklanka płatków owsianych (zwykłych)
- 2 łyżki stopionego masła
- 2 łyżki brązowego cukru
- 1 łyżeczka soli
W małej miseczce zmieszać ze sobą ciepłe mleko, drożdże i miód. Odstawić na 10 min, żeby się troszkę spieniło. Wszystkie pozostałe składniki (obie mąki, płatki, cukier i sól) wymieszać ze sobą. Dodać do zaczynu razem z masłem. Wyrabiać chleb ok. 8-10 min. Masa będzie ciężka, masywna, z początku również bardzo lepka (pod koniec też troszkę się lepi). Ciasto włożyć do natłuszczonej miski. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Po tym czasie przełożyć masę do standardowej keksówki (silikonowej albo natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia lub wysypanej mąką).
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na kolejne 90 minut. Nagrzać piekarnik do 200 st. C. Włożyć chleb do nagrzanego piekarnika i piec 40-50 min, aż chleb będzie wyrośnięty, złoty i postukany od spodu wyda głuchy dźwięk.
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na kolejne 90 minut. Nagrzać piekarnik do 200 st. C. Włożyć chleb do nagrzanego piekarnika i piec 40-50 min, aż chleb będzie wyrośnięty, złoty i postukany od spodu wyda głuchy dźwięk.
piątek, 16 marca 2012
Placuszki czekoladowe
Dobrze, że istnieje coś takiego jak czekolada. I truskawki. Mimo że teraz smakują sianem i mają w sobie więcej chemii niż Domestos.
Jak umrę - to w marcu.
PS A w gruncie rzeczy śmiać mi się chce ze swoich "problemów" i pierwszej w życiu pały, którą dostałam na własne życzenie. Za chwilę wiosna, a ja właśnie robię tort dla mojego brata, na urodziny. Oczywiście czekoladowo-truskawkowy.
Placki (racuchy, bo smażyłam je na tłuszczu; co prawda niewielkiej ilości, ale są inne niż smażone na suchej patelni) też brata. Dobre były, słodkie i w sam raz na ewentualne pocieszenie. :-) Źródło.
Składniki
- 100 g mąki pszennej krupczatki
- 100 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
- 2 czubate łyżki dobrego, ciemnego kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 0.5 łyżeczki sody
- 3 czubate łyżki cukru z prawdziwą wanilią
- 2 jajka
- 300-350 ml mleka*
- kilka kostek dobrej ciemnej czekolady (70-90% kakao)
- kilka mięsistych suszonych śliwek (pominęłam)
- 50 g płatków migdałowych
- 2 dojrzałe banany (pominęłam)
- 1 łyżka oliwy
W misce wymieszać razem obie mąki, kakao, proszek do pieczenia i sodę. Oba jajka ubić lekko z 2 łyżkami cukru za pomocą miksera lub trzepaczki balonowej. Do ubitych jajek dodać mleko i wymieszać. Składniki płynne dodać do mąki i wszystko dokładnie wymieszać (*ciasto powinno mieć konsystencję gęstej, wiejskiej śmietany). Do ciasta dodać posiekane kostki czekolady, płatki migdałowe, śliwki pokrojone w paski, banany pokrojone w plasterki i łyżkę oliwy. Dokładnie wymieszać. Rozgrzać patelnię i nakładać łyżką ciasto – na jeden placek przypada 1 pełna łyżka stołowa ciasta. Placuszki smażyć na wolnym ogniu z obu stron, aż się ładnie zrumienią. Podawać z czym chcecie :-)
sobota, 3 marca 2012
Chleb pszenny z pestkami, dla zapracowanych
Lubisz domowy chleb, ale jesteś na tyle zabiegany, że nie masz czasu na bawienie się w mące i zagniatanie ciasta? Preferujesz chleby na zakwasie, ale nie masz odwagi zabrać się za swój? Jeśli tak - to właśnie przepis dla Ciebie! Chleb wychodzi wyborny, przygotowywany jest na niewielkiej ilości drożdży, dzięki czemu w ogóle ich nie czuć. Dodatkowo, składniki wystarczy tylko wymieszać i odstawić. A możliwości jest wiele, bo przepis jest bardzo plastyczny. Źródło.
Składniki
- 100 g mąki dowolnej żytniej
- 300 g mąki pszennej chlebowej
- 1,5 łyżeczki soli
- 2 g świeżych drożdży
- 250 ml wody
Wszystkie składniki wymieszać w misce. Przykryć i zostawić na 12-18 godzin. Keksówkę o długości 26-30 cm wysmarować olejem, wysypać otrębami żytnimi. Przełożyć ciasto, wierzch oprószyć mąką, odstawić do wyrastania (ciasto powinno wypełnić formę do pieczenia w czasie 30-60 minut). Piekarnik rozgrzać do 230 st C. Na dno wsypać 1 szklankę kostek lodu. Wstawić wyrośnięty chleb. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 210 st. C i dopiekać kolejne 30-40 minut.
Ostatnio zakochaliśmy się w innej wersji tego chleba (na zdjęciach). Robię go już nałogowo ;)
- 100 g mąki pszennej typ 550
- 300 g mąki pszennej typ 2000
- 4 g świeżych drożdży
- 1,5 łyżeczki soli
- ok. 270 ml wody (w zależności od wilgotności mąki)
- 3 czubate łyżki pestek dyni
Czyli generalnie postępuje tak jak przy wersji Liski, z tym że zwiększam ilość drożdży i wody (mąka pełnoziarnista jest cięższa i chłonie więcej wody) i dodaję ziarna. Nie musi być to dynia, ale idealnie mi pasuje, więc zwykle wybieram ją.
sobota, 24 grudnia 2011
Piernik z suszonymi śliwkami
Próbuję napisać tą notkę już od godziny. Kawa mi już dawno wystygła (od nowego roku nie będę jej tyle piła, obiecuję!), mama zwolniła mnie z pieczenia sernika (sam w sobie jest pyszny, a w jej wykonaniu - genialny!), oblałam czekoladą ostatnią partię pierniczków, posprzątałam jeszcze jedną półkę w kuchni, znalazłam mleko sojowe, otręby, waniliową herbatę, boskie papilotki na muffiny w serduszka, same skarby jednym słowem.
Piernik, pierwszy z dwóch, jakie zrobiłam na Święta. Zdjęcia straszne, robione na szybko wczoraj w nocy, wybaczcie. Przepis zapożyczyłam (tu źródło), dziękuję! I jeszcze raz najlepsze życzenia świąteczne dla wszystkich!
Piernik, pierwszy z dwóch, jakie zrobiłam na Święta. Zdjęcia straszne, robione na szybko wczoraj w nocy, wybaczcie. Przepis zapożyczyłam (tu źródło), dziękuję! I jeszcze raz najlepsze życzenia świąteczne dla wszystkich!
Składniki
- 60 g masła
- 10 suszonych śliwek
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1/2 szklanka mąki żytniej
- 3/4 szklanki śmietany 18%
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 duże łyżki powideł śliwkowych *
- 2 duże jajka
- 2 łyżki kakao
- 1/2 szklanki cukru **
- 2 łyżeczki przyprawy do pierników
Suszone śliwki zalać wrzącą wodą, zostawić na 20 minut, odsączyć na sitku z wody i pokroić w grube paski. Masło roztopić w garnuszku, odstawić do ostygnięcia. W misce zmiksować jajka z cukrem na puszystą masę. Dodać kakao, przyprawę do piernika, obie mąki - pszenną i żytnią, proszek do pieczenia, sodę, śmietanę, powidła i ostudzone masło, na końcu dodać suszone śliwki. Wymieszać wszystkie składniki dokładnie. Formę o wymiarach 20 x 11 cm wyłożyć papierem do pieczenia, przelać do niej ciasto i włożyć do piekarnika. Piec około 1 godziny (do suchego patyczka) w temperaturze 180 st. C. Po ostygnięciu udekorować gorzką czekoladą roztopioną na parze ***.
* zapomniałam dodać ;)
** dodałam więcej
*** nie dekorowałam
wtorek, 12 lipca 2011
Ciemny chleb z ziarnami
Ostatnimi czasy bardzo spodobało mi się pieczenie chleba (czego efekty widać oczywiście na blogu). Tym razem przedstawiam Wam chleb ze sporym dodatkiem mąki pełnoziarnistej. Muszę przyznać, że nie mam przekonania do pieczywa całkowicie z takiej mąki, bo wydaje mi się ono ciężkie, zbite i gliniaste, dlatego zawsze modyfikuję przepis do własnych potrzeb i upodobań smakowych. Moje chleby są raczej słonawe, słodki w ogóle nie wchodzi w rachubę. Z podanego przepisu wychodzi średniej wielkości bochenek. Przepis zaczerpnięty z książki 'Pieczenie chleba w domu', zmodyfikowany.
Składniki
- 150 g dowolnych ziaren *
- 600 ml wody **
- łyżka miodu
- 25 g świeżych drożdży (1 opakowanie suchych)
- 400 g mąki pszennej typ 2000
- 400 g mąki żytniej typ 720
- 5 łyżek oleju
- 3 łyżeczki soli
Wodę wlać do dużej miski, dodać rozkruszone drożdże i miód, zamieszać, odstawić na chwilę (7-10 minut). Dodać obie mąki, sól i olej, wyrabiać ciasto przez 10 minut, dolewając w razie potrzeby wody lub dosypując mąki. Pod koniec wyrabiania dodać ziarna, jeszcze parę razy zamieszać i odstawić ciasto w ciepłe miejsce na 1,5-2 godziny (miskę przykryć ściereczką).
Wyrośnięte ciasto przełożyć do formy, wysmarowanej masłem i wysypanej mąką (moja foremka była silikonowa, więc sobie darowałam). Odstawić jeszcze na 15 minut na krótkie wyrastanie (można posmarować jajkiem i posypać ziarnami), nagrzać piekarnik do 200 st. C i piec chleb około godziny.
* u mnie: pestki dyni, sezam, mak, siemię lniane, płatki owsiane
** moja mąka była sucha, musiałam dolać jeszcze pół szklanki wody
Tuż po nacięciu ;)
Wyrośnięte ciasto przełożyć do formy, wysmarowanej masłem i wysypanej mąką (moja foremka była silikonowa, więc sobie darowałam). Odstawić jeszcze na 15 minut na krótkie wyrastanie (można posmarować jajkiem i posypać ziarnami), nagrzać piekarnik do 200 st. C i piec chleb około godziny.
* u mnie: pestki dyni, sezam, mak, siemię lniane, płatki owsiane
** moja mąka była sucha, musiałam dolać jeszcze pół szklanki wody
Tuż po nacięciu ;)
czwartek, 7 lipca 2011
Hätäleipä - fiński chleb awaryjny
Kolejny chleb. Jeden taki bochenek już się kończy, w piekarniku 'siedzi' kolejny, wyrasta też ciasto na trzeci... Dostałam specjalne zamówienie. Tak, tak moja droga Mamusiu Chrzestna, o Tobie mówię ;) W każdym razie, cały dzień spędziłam w kuchni. No, może poza czasem przeznaczonym na zrywanie porzeczek... A właśnie, próbowaliście kiedyś musu porzeczkowego? U mnie już niebawem. Przepis na chlebek stąd. Cytuję.
Składniki (na mały bochenek)
- 1 op. suszonych drożdży (7 g) *
- 1 szklanka ciepłej wody (40-45 st C) **
- 2 łyżki melasy ***
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 szkl mąki żytniej (dowolnego typu) ****
- 1,5 szkl mąki pszennej *****
* użyłam świeżych
** o pojemności 200 ml
*** dodałam 1 łyżkę, nie lubię słodkawych chlebów
**** u mnie typ 720
***** u mnie typ 850
****** ja zostawiłam do wyrastania w misce, przykrytej ściereczką; ciasto posypałam odrobiną mąki
update: a oto drugi bochenek, robiony dla Cioci:
czwartek, 30 września 2010
Chleb pszenno-żytni
Przeglądałam sobie wcześniejsze wydania WP i natrafiłam na 18 wydanie (swoją drogą, jak to było już dawno...;)), czyli na bardzo smaczny chlebek pszenno-żytni na zaczynie drożdżowym, który smakuje jak zakwasowy, ale jeśli o mnie chodzi to ma co najmniej jedną nad nim zaletę - zakwasu w nim nie ma (po prostu świadomość, że jest on w chlebie mnie przeraża i jem tylko drożdżowe pieczywo). Bardzo przyjemnie się z nim pracowało, nie nacięłam go, a mimo to pięknie i równo sam pękł. :)
Dodatkowo posypałam mój chleb mieszanką ziaren, która idealnie skomponowała się ze skórką.
Namaczanka
- 170 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
- 55 g mąki pszennej razowej (typ 2000)
- 0,5 łyżeczki soli
- ok. 170 g jogurtu lub maślanki (ilość zależna od grubości i wilgotności mąki; ja potrzebowałam więcej)
Wymieszać, tak żeby cała mąka wchłonęła płyn, a składniki się połączyły. Przykryć folią i odstawić na 12 do 24 godzin.
Zaczyn drożdżowy biga
Zaczyn drożdżowy biga
- 225 g mąki pszennej chlebowej o dużej zawartości białka (typ 550, 650 lub 750)
- 1/4 łyżeczki drożdży instant
- 140g letniej wody
Wymieszać składniki zaczynu, tak żeby ciasto utworzyło dość ścisłą kule. Pozwolić odpocząć 5 min. i jeszcze raz zagnieść wilgotnymi rękoma, żeby stało się bardziej elastyczne. Włożyć do miski, przykryć folią i odstawić do lodówki na 6 do 8 godzin. Zaczyn można przechowywać w lodówce do 3 dni. Wyjąć na 2 godziny przed dodaniem do chleba.
Ciasto właściwe
Ciasto właściwe
- namoczone składniki
- cały zaczyn
- 30 g mąki żytniej razowej
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant
- 1 1/2 łyżeczki melasy
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 1 łyżka oleju (opcjonalnie)
- 1 łyżka kminku lub innych ziół (opcjonalnie)
W dniu wypieku zaczyn i namaczankę rozdrobnić, dodać resztę składników i wymieszać. Najpierw powoli do połączenia wszystkich składników, a po krótkiej przerwie do uzyskania dość gładkiego, elastycznego ciasta. Można dodać na tym etapie odrobinę mąki lub wody, jeśli zachodzi taka potrzeba. Całość włożyć do miski wysmarowanej olejem i odstawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto odgazować, uformować i przełożyć do formy albo koszyka do drugiego rośnięcia na ok. 1 godzinę. Piekarnik nagrzać do 220°C, naparować. Po włożeniu chleba temperaturę obniżyć do ok. 180°C i piec 20 minut. Następnie obrócić formę, bądź bochenek o 180 stopni, żeby przypiekł się równomiernie i piec dalej ok. 20-30 minut.
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Chleb żytni z czarnuszką
Cudowny i aromatyczny. Wilgotny, mój z naturalnymi pęknięciami, które w domowych chlebach mnie urzekają, posypany czarnuszką (która mi i Tacie bardzo przypadła do gustu, Mamie nie). Przepis od Tatter, podaję z niewielkimi zmianami.
Zaczyn
- 100 g jasnej mąki żytniej
- 60 g wody
- 10 g świeżych drożdży
Składniki wymieszać i zagnieść zaczyn o konsystencji i właściwościach plasteliny. Kulkę włożyć do miski, szczelnie zakryć folią i zostawić na 24 godziny w temp. ok. 26 st.C.
Ciasto właściwe
Ciasto właściwe
- 300 g białej mąki pszennej chlebowej
- 100 g jasnej mąki żytniej
- 10 g soli
- 5 g sproszkowanego słodu jęczmiennego (pominęłam)
- 10 g świeżych drożdży
- 200 g wody
- cały zaczyn minus gruba, sucha skórka
- czarnuszka do posypania (niedużo, niecała łyżeczka)
Zaczyn połączyć z wodą i wmieszać pozostałe składniki. Zagnieść dość twarde ciasto Zostawić w lodówce (temp. 4 st. C) na noc, szczelnie przykryte. Następnego dnia wyjąć ciasto z lodówki i pozostawić w temperaturze pokojowej aż się ociepli. Ukształtować okrągły bochenek i zostawić na 4 godziny do wyrośnięcia w temp. ok 17 st. C. Bochenek naciąć, posypać czarnuszką (ja nie nacinałam, bo chciałam, żeby pękł 'naturalnie'), piekarnik nagrzać do 200 st. C, spryskać ścianki wodą. Piec przez 35 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
