Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pełnoziarnista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pełnoziarnista. Pokaż wszystkie posty
piątek, 4 listopada 2016
wtorek, 11 października 2016
Razowe placuszki
Dziś na śniadanie 100% pełnoziarniste placuszki, z niewielkim dodatkiem cukru, olejem kokosowym i orzechowym posmakiem, który zawdzięczają właśnie razowej mące. Grube, sycące, idealne na jesienne śniadanie.
czwartek, 15 września 2016
Razowe orkiszowe ciastka z suszoną żurawiną i czekoladą
Kolejny pomysł na ciasteczka - tym razem orkiszowe z dodatkiem suszonej żurawiny i gorzkiej czekolady. Mąkę możemy dodać dowolną, dodatki pozmieniać wedle własnych upodobań, niemniej jednak szczerze namawiam do podanej niżej propozycji :)
niedziela, 21 sierpnia 2016
Chleb domowy
Łatwy, bezproblemowy chleb, poradzi sobie z nim nawet dziecko :) Pasuje do wszystkich rodzajów dodatków, można z powodzeniem zrobić go rano, aby na śniadanie cieszyć się wspaniałym smakiem domowego pieczywa.
poniedziałek, 30 marca 2015
Chleb z suszonymi śliwkami i sezamem
Odkrywam na nowo domowe pieczywo, o którym zapomniałam na długi czas. Niestety wciąż nie mam zakwasu, jakoś mi nie po drodze z hodowlą (muszę się wreszcie zmobilizować!), ale na drożdżach też może wyjść smakowity chlebek. Jeśli dorzucimy do niego jeszcze trochę suszonych śliwek to już w ogóle poezja (mam słabość do suszonych owoców w pieczywie ;)).
piątek, 27 marca 2015
Salted Chocolate Chunk Cookies
Ciasteczka bardzo podobne do serii tych (klik), tyle tylko że bez dodatku płatków owsianych, dzięki czemu są bardziej chrupiące i maślane. Mają ładny, lekko brązowy kolor przez użycie cukru trzcinowego i mąki razowej. Rozeszły się bardzo szybko :)
czwartek, 11 grudnia 2014
Miodowniczek
Jestem zaskoczona tym ciastem, bo spodziewałam się zakalca i kompletnej klapy. Poza tym do ultrasłodkich wypieków bez owoców czy chociaż dżemu podchodzę z rezerwą. Tymczasem okazało się, że to jedno z większych odkryć ostatniego czasu! Zmieniłam nieco przepis, dodałam poncz i dopracowałam masę. Schłodzone w lodówce smakuje nieziemsko!
PS Ciasta wychodzi mało, raptem 12 niewielkich kawałków.
wtorek, 4 listopada 2014
Chałka pomarańczowa z dynią
Dynia to jedno z moich ulubionych warzyw, szczególnie w okresie jesiennym. Jej kolor napawa optymizmem, a smak umila coraz dłuższe wieczory i chłodniejsze popołudnia, dlatego chętnie ją wykorzystuję - czy to w słodkich czy wytrawnych potrawach. Dziś przepis na chałkę z delikatną pomarańczową nutą. A poniżej, na dokładkę - szybki pomysł na to, jak zutylizować ostatnie, obeschnięte kromki.
sobota, 3 maja 2014
Ciasteczka z mąki razowej (w czekoladzie)
Mad about... cookies! Och, kiedyś mogły dla mnie nie istnieć. Nie tylko dla mnie - wszyscy domownicy sceptycznie podchodzili do ciasteczek. Z biegiem czasu nasze poglądy i gusta kompletnie się zmieniły: teraz tydzień bez domowych ciasteczek jest tygodniem straconym! Wariantów jest na tyle dużo, że nie trzeba się powtarzać (choć to i tak się nie udaje, bowiem znaleźliśmy swoje ulubione i cyklicznie się one pojawiają). Tym razem wersja zdrowsza, choć z masłem - nie uważam jednak, aby pozbawianie wypieków tłuszczu było najlepszym pomysłem. Ale mamy tu jeszcze otręby owsiane, razową mąkę i brązowy cukier, więc tak czy inaczej w porównaniu do tradycyjnych ciasteczek te można nazwać wartościowymi :-)
czwartek, 3 kwietnia 2014
Owsiane ciastka w makowej skorupce
Ciasteczka samo zdrowie - składające się z płatków, ziaren słonecznika, trzcinowego cukru i razowej mąki. Mają co prawda dość dużą zawartość tłuszczu, ale to masło, nie margaryna. Bardzo chrupiące, lekko twarde z zewnątrz, miękkie w środku. Do swoich dosypałam więcej bakalii, głównie suszonych moreli pokrojonych na kawałki, ale też trochę rodzynek, orzechów włoskich i laskowych, suszonej żurawiny i daktyli. Z pewnością znajdą miejsce w pudełku na drugie śniadanie do szkoły, jako deser, element podwieczorku czy po prostu zdrowsza przekąska.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Jesienne owsiane ciasteczka
Wpadłam na jeszcze jeden pomysł wykorzystania tej mieszanki (klik). Bardzo ją lubię i po raz kolejny z chęcią ją przygotowałam... Znów z płatków górskich (choć te wymagają gotowania, a jeśli chcemy w podróży przygotować taką owsiankę należy użyć błyskawicznych), bo lubię lekko niedogotowane (ba, nawet surowe, niegotowane, prosto z pudełka ;-)) - zalewam je wrzątkiem i wkładam na kilka minut do mikrofalówki.
Ciasteczka dobrze się formuje, gdy płatki trochę napęcznieją i wchłoną większość płynu, bowiem zaraz po wymieszaniu składników masa wydaje się być bardzo płynna. W smaku są słodkie, miękkie w środku, chrupiące na zewnątrz. Pasują zarówno do kawy, jak i pokruszone jogurtu, serka, zamiast muesli czy jako przekąska do lunchbox'ów.
piątek, 8 listopada 2013
Razowa szarlotka z chrupiącym wierzchem
Powiem Wam, że uwielbiam jesień za wszelkie owocowe i warzywne dary, a już szczególnie za jabłka, które są moim uzależnieniem. Dzień bez jabłka dniem straconym, dlatego już pod koniec sierpnia ze zniecierpliwieniem czekam na świeżą dostawę. I specjalnie do magazynu Green Canoe zrobiłam szarlotkę - półkruche ciasto z dodatkiem mąki razowej i cynamonu, otulające słodkie jabłka, z zapieczoną skorupką z orzechów i trzcinowego cukru. Zapach nieziemski, smak równie dobry, jak z mąki pszennej jasnej (przekonuję Tatę i brata do razowych wypieków, mówiąc dopiero po zjedzeniu blachy ciasta z jakiej mąki było). Polecam :-)
niedziela, 3 listopada 2013
Razowy, owsiany bochenek cynamonowy z jabłkiem
... zaczyna mi brakować cierpliwości do bloggera, naprawdę. Po raz kolejny już przygotowuję ten post i po raz kolejny przy próbie publikacji coś go 'zżera', dosłownie... Nie ma go ani w opublikowanych, ani w roboczych, ani w zaplanowanych, wrrrrrrrrrrrrrrr.
No, ale dobrze. Może tym razem się uda ;-)
Dziś mam dla Was przepis na chlebek, który będzie idealnym śniadaniem na jesienny, chłodny, mglisty poranek. Bardzo zdrowy, z mleczną mieszanką płatków i bakalii w postaci tego muesli (klik), jabłkiem, orzechami, miodem i mąką razową. Wilgotny i delikatny. Jeśli chodzi o w/w mieszankę to tym razem zrobiłam ją z płatków górskich i tejże wersji tutaj użyłam (bardzo lubię twarde, nienapęczniałe do końca płatki - po prostu zalewam je gorącą wodą lub mlekiem i odstawiam na kilka minut, nie gotując). Świetne rozwiązanie dla wszystkich wielbicieli jesiennych smaków :-)
PS Chlebek na zdjęciu jest gorący, jeszcze parujący :-)
sobota, 31 sierpnia 2013
Ciasteczka 'Karmellini'
Chrupiące, karmelowe ciasteczka z razowej mąki, które przygotowałam na wakacyjny wyjazd. Cienkie, dzięki dodatkowi ciemnego cukru mają specyficzny, nie do podrobienia posmak. Generalnie trzcinowy cukier nie jest polecany do przygotowywania wypieków, które w piekarniku muszą spędzić niedługi czas, ale ja osobiście bardzo lubię nierozpuszczone do końca kryształki, chrupiące między zębami. Polecam :-)
Składniki (3 blachy cienkich ciasteczek)
- 125 g miękkiego masła lub margaryny
- 100 g cukru trzcinowego
- łyżeczka cukru z wanilią
- szczypta soli
- średnie jajko
- 2 łyżki mleka
- 250 g mąki razowej (orkiszowa, ew. pszenna)
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Dodatkowo
- 4-5 łyżek cukru trzcinowego do obsypania
- jajko
Masło lub margarynę utrzeć z cukrem i cukrem z wanilią. Dodać jajko, zmiksować. Mąkę wymieszać z proszkiem i solą, dodać do ciasta i zmiksować. Wlać mleko, gdyby ciasto było zbyt suche.
Podzielić ciasto na pół i z każdej części uformować wałek o śr. ok. 3 cm (na stolnicy bardzo delikatnie podsypanej mąką). Jajko roztrzepać, posmarować dokładnie wałki z ciasta i obsypać obficie cukrem. Schłodzić w lodówce przez min. 3 godziny. Wałki z ciasta pokroić na plasterki pożądanej grubości. Moje były dość cienkie. Piec 10-12 min w 180 st. C.
Podzielić ciasto na pół i z każdej części uformować wałek o śr. ok. 3 cm (na stolnicy bardzo delikatnie podsypanej mąką). Jajko roztrzepać, posmarować dokładnie wałki z ciasta i obsypać obficie cukrem. Schłodzić w lodówce przez min. 3 godziny. Wałki z ciasta pokroić na plasterki pożądanej grubości. Moje były dość cienkie. Piec 10-12 min w 180 st. C.
źródło: niewiele zmieniony przepis z książki 'Świąteczne ciasteczka'
niedziela, 6 stycznia 2013
Drożdżowe ślimaczki z dżemem
No dobrze, więc mamy Nowy Rok. A wraz z nim jedno postanowienie brzmiące 'nie postanawiać', nawał pracy, w cholerę jasną zajęć, budziki dzwoniące o nieprzyzwoitej porze (słodkie, sobotnie i niedzielne poranki rozpoczynające się koło 10 to już przeszłość od dawna), brak czasu na cokolwiek, serio. Nawet śniadania nie jest powoli, ciągle się gdzieś spieszę, spóźniam, ciągle coś czytam, piszę, rozwiązuję, naklejam, notuję, a w końcu zasypiam z głową na biurku. To tak w skrócie. I nie, żebym nie piekła. Chyba mam ze 20 wpisów do dodania, ale na domiar złego laptop znów odmówił posłuszeństwa (to moja styczniowo-lutowa zmora, wszelki sprzęt elektroniczny notorycznie mi wysiada w tym czasie). W każdym razie są rzeczy ważne i ważniejsze, od czasu do czasu coś wrzucę na bloga (pod warunkiem, że boskie ręce Pana Informatyka uleczą mojego przegrzewającego się staruszka), ale teraz chcę się głównie skupić na nauce, bo przysięgam, że siedzenia roku w domu bezczynnie nie zniosę, a na studiatypuzapchajdziura w życiu nie pójdę. Tyle z mojej strony (prócz przepisu na drożdżówki - najlepsze, co może być w zimie), kocham Was zawsze i miłego tygodnia życzę!
Składniki
Ciasto
- 400 g mąki pszennej
- 200 g mąki pszennej razowej
- 100 g cukru
- 1/2 łyżeczki solu
- 21 g drożdży błyskawicznych albo 45 g świeżych
- 100 g niesolonego masła
- 400 ml mleka
- 2 jajka
- słoiczek konfitury truskawkowej *
Oba rodzaje mąki
wymieszać z cukrem, solą i drożdżami. Masło roztopić, dodać do
roztrzepanych jajek i mleka. Powstałym płynem zalać suche składniki i
wyrobić miękkie, sprężyste ciasto. Gotowe ciasto przełożyć do
natłuszczonej miski, przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe
miejsce na 30 min. 1/3 ciasta rozwałkować na kształt blaszki (o
wymiarach ok. 33x24 cm) - będzie to spód bułek. Resztę ciasta
rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy na prostokąt. Posmarować
równomiernie nadzieniem, zwinąć w rulon i ułożyć na przygotowanym
spodzie. Odstawić do napuszenia na 20 min. Piekarnik nagrzać do 230 st.
C. Przed pieczeniem posmarować bułeczki rozkłóconym jajkiem. Piec 20-25
min.
* bardzo dobrze pasują też powidła śliwkowe
źródło: ciasto jak tutaj
środa, 5 grudnia 2012
Puszysty piernik pełnoziarnisty
Jeśli jeszcze macie wątpliwości co do używania mąki razowej w słodkich wypiekach - polecam dodanie jej do piernika. Nawet jej przeciwnicy nie są w stanie wyczuć, że to ciasto jest w pełni pełnoziarniste, bowiem kilkukrotne przesianie mąki skutecznie ją spulchnia, a intensywne przyprawy nieco tłumią jej specyficzny smak. Spróbujcie! :-)
Składniki
- 175 g miękkiego masła
- 180 g fruktozy *
- 2 jajka w temperaturze pokojowej
- 2 czubate łyżeczki cynamonu
- 1 łyżeczka mielonych goździków
- 1 plaska łyżeczka mielonego imbiru
- 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1 płaska łyżeczka soli
- duża szczypta kurkumy
- 250 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 pełna łyżeczka sody
- 100 ml kwaśnej śmietany
- 100 ml maślanki (lub kefiru)
- garść posiekanych orzechów włoskich
- garść drobnych rodzynek
Mąkę wymieszać z proszkiem i sodą, przesiać 3 krotnie (to ważne!). Masło utrzeć z cukrem (lub fruktozą). Dodawać po jednym jajku, cały czas miksując. Dodać cynamon, goździki, imbir, gałkę, sól, kurkumę, zmiksować. Następnie dodawać mąkę na przemian z śmietaną i kefirem. Na samym końcu wmieszać orzechy i rodzynki, wymieszać. Przełożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką formy (pełna dowolność w rozmiarze - wszystko zależy, jak chcemy później piernik pokroić). Piec w nagrzanym do 180 st. C piekarniku przez 45 min. (krócej, jeśli foremka jest bardzo płaska). Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem, czy piernik jest dopieczony w środku.
* autorka przepisu używa fruktozy, ja zastąpiłam ją ok. 220-250 g cukru trzcinowego
źródło: klik
niedziela, 25 listopada 2012
Bułeczki półrazowe
Co powiecie na świeże bułeczki w niedzielny poranek? Brzmi pysznie? I było! Wstałam wcześniej, cichutko krzątałam się po kuchni, uformowałam zdrowe kulki i wstawiłam do pieca. W całym domu pachniało świeżym, domowym pieczywem. Potem usiedliśmy razem do stołu i celebrowaliśmy wspólny, rodzinny posiłek. Tak powinno być w każdym domu... Miłej niedzieli!
Składniki (10 bułek)
- 140 ml pełnego mleka
- 140 ml wody
- 225 g mąki pszennej razowej
- 225 g mąki pszennej białej chlebowej
- 1,5 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka drobnego cukru
- 1 łyżeczka suchych drożdży
- dodatkowo: mleko do glazury, mąka do formowania, płatki owsiane lub inne ziarna do posypania
Oba rodzaje mąki wymieszać z cukrem, solą, drożdżami. Dodać mleko i wodę, zagnieść miękkie ciasto. Przełożyć do natłuszczonej miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na godzinę. Wyrośnięte ciasto przenieść na lekko obsypany mąką blat, chwilę zagnieść
i podzielić na 10 części. Podzielone ciasto przykryć, następnie
pojedynczo z każdego kawałka uformować kulkę. Uformowane bułki ułożyć na natłuszczonej blaszce i
odstawić do napuszenia, pod przykryciem na około 30 minut. Przed pieczeniem każdą bułkę lekko przycisnąć palcami, aby usunąć bąbelki powietrza, posmarować mlekiem i posypać płatkami.
Piec 15-20 minut w temperaturze 200 st. C. Smacznego!
źródło: klik
czwartek, 8 listopada 2012
Razowe cynamonowe muffiny z malinami
Mówiłam Wam już, że mój zamrażalnik pęka w szwach od owoców. To jest bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie teraz, gdy do dyspozycji zostały już tylko jabłka, resztki gruszek, ostatki śliwek, a na sklepowych półkach powoli zaczynają pojawiać się dorodne pomarańcze, kiwi, mandarynki...
Żeby choć na chwilę przenieść się w letni klimat upiekłam na weekend muffiny (dopiero minęły dwa miesiące szkoły, a ja jestem zasypana pracami, projektami, kółkami, fakultetami, korepetycjami... Byle do kwietnia ;-)). Szybko, smacznie, słodko i trochę zdrowiej - z dodatkiem pełnoziarnistej mąki.
Składniki (10 muffin)
- 0,5 szklanki* cukru pudru
- 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (użyłam Lubelli)
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- 1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
- duże jajko
- 1/4 szklanki oleju
- niepełna szklanka kefiru
- szklanka malin
Mokre składniki (kefir, jajko, olej) wymieszać w jednej misce. Suche
(mąki, cukier, proszek) - w drugiej. Mokre wlać do suchych,
wymieszać szybko i niedbale. Wrzucić do ciasta maliny,
jeszcze raz wymieszać. Rozłożyć do przygotowanej formy wyłożonej
papilotkami. Piec 25 min. w 200 st. C.
czwartek, 12 lipca 2012
Digestive (IV)
Digestive to takie wdzięczne ciastka :-) Nawet jeśli nie wyjdą, można je przerobić na spód do jakiegoś ciasta, tarty, sernika, etc. (co oczywiście nie oznacza, że te mi nie wyszły. Wręcz przeciwnie - są lepsze niż wersja III). Nie są bardzo słodkie, moje były nawet bardziej słone (dodałam 3/4 łyżeczki soli), więc jeśli wolicie słodsze - można do ciasta dorzucić dodatkowe 2 łyżki cukru, natomiast jeśli za nadmierną słodyczą nie przepadacie - podana ilość jest optymalna.
Przepis z jakiejś anglojęzycznej strony, ale zabijcie - nie mam adresu. Zgubiłam, nie dodałam do zakładek. Poszukam, jak znajdę - uzupełnię. Przepraszam.
Składniki (1 blacha ciasteczek)
- 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1/4 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szklanki otrębów lub płatków owsianych
- 1/2 łyżeczki soli
- 60 g masła
- 5 łyżek brązowego cukru
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 3 łyżki mleka pełnotłustego
Oba rodzaje mąki, proszek, płatki, sól i cukier wymieszać w misce. Dodać masło, rozetrzeć palcami. Dodać ekstrakt i mleko. Zarobić ciasto. Rozwałkować na stolnicy posypanej delikatnie mąką (placek może być cienki lub gruby - w zależności od upodobania). Wykrawać ciastka, nakłuć widelcem. Piec 8-12 min. w 200 st. C.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
