W klasycznej wersji cantuccini są z migdałami, o cytrynowym lub pomarańczowym aromacie. Na takie tradycyjne przepis możecie znaleźć tutaj (klik). Dziś trochę naginam klasykę, bo moje ciasteczka przygotowałam wprawdzie o smaku pomarańczy, jednak zamiast migdałów użyłam orzechów włoskich, które bardzo lubię w ciastkach - pieczenie wydobywa z nich chrupkość i świetny smak. Co warto jeszcze powiedzieć - w tej wersji nie ma ani grama tłuszczu. Polecam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandarynki/pomarańcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandarynki/pomarańcze. Pokaż wszystkie posty
sobota, 10 października 2020
Pomarańczowe cantuccini z orzechami włoskimi
W klasycznej wersji cantuccini są z migdałami, o cytrynowym lub pomarańczowym aromacie. Na takie tradycyjne przepis możecie znaleźć tutaj (klik). Dziś trochę naginam klasykę, bo moje ciasteczka przygotowałam wprawdzie o smaku pomarańczy, jednak zamiast migdałów użyłam orzechów włoskich, które bardzo lubię w ciastkach - pieczenie wydobywa z nich chrupkość i świetny smak. Co warto jeszcze powiedzieć - w tej wersji nie ma ani grama tłuszczu. Polecam!
niedziela, 19 marca 2017
Sernik 3-składnikowy (z białą czekoladą) i smażoną pomarańczą
PS W planach mam różne wersje z innymi dodatkami, będę się dzielić pomysłami.
Miłej niedzieli!
niedziela, 12 lutego 2017
Tort truflowy (mocno czekoladowy)
Kolejny pomysł na zbliżające się Święto Zakochanych - najlepszy tort czekoladowy ever! Mocno kakaowy biszkopt na bazie tylko 3 składników, genialny krem czekoladowy z nutą pomarańczy i whisky, rozpływający się w ustach. Całość smakuje jak pyszne, czekoladowe trufle. Musicie spróbować :)
Miłej niedzieli!
piątek, 16 grudnia 2016
Babeczki choinki
Świąteczne cupcakes są po protu urocze. Ostatnio pokazywałam Wam babeczki-czapeczki Mikołaja (klik), dziś przedstawiam wersję choinkową, ale to nie ostatni pomysł w tym roku. Baza to czekoladowo-pomarańczowe ciasto, do którego dla wzmocnienia smaku dodałam posiekanej, gorzkiej czekolady i kandyzowaną skórkę z pomarańczy. Dekoracyjna choinka na czubku babeczki zrobiona z zabarwionego zielonym barwnikiem spożywczym kremem na bazie mascarpone, który jest idealnie sztywny, nie traci kształtu i się nie rozpływa. Posypane delikatnymi, białymi perełkami wyglądają bardzo odświętnie. Polecam!
niedziela, 11 grudnia 2016
Rustykalna bożonarodzeniowa tarta
Przez tyle lat, od czasu, gdy przepis na nadzienie mincemeat pojawił się na blogu (klik), nic z jego dodatkiem nie robiłam. W tym roku przypomniałam sobie o tym wpisie i na nowo rozsmakowałam się w tej pyszności. Samo nadzienie jest tak rewelacyjne, że mogę je zajadać łyżką, jednak ta tarta to już mistrzostwo. Polecam!
sobota, 19 listopada 2016
Dżem dyniowo-jabłkowy z pomarańczą
Moja Mama wie, jak poprawić mi humor w listopadzie. Robi domowy chleb, pyszne przetwory i przy okazji swoich przyjazdów do Łodzi wpada na kawę i obdarowuje mnie takimi pysznościami. Przy produkcji tego dyniowego dżemu byłam, jednak tym razem odgrywałam rolę obserwatora i smakosza. A smakuje naprawdę rewelacyjnie - jak mus. Dynia nadaje piękny, słoneczny kolor, jabłka - świetną konsystencję, a pomarańcza - cudowny aromat. Polecam!
piątek, 11 listopada 2016
Brownie czekoladowo-pomarańczowe z polewą
Nie od dziś wiadomo, że połączenie czekolada&pomarańcze jest genialne. Mi od zawsze ten zestaw kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia - a druga połowa listopada zobowiązuje już do świątecznych wypieków. Dwie warstwy mocno czekoladowego ciasta przełożyłam dżemem z pomarańczy, a wierzch dodatkowo polałam rozpuszczoną gorzką czekoladą i posypałam płatkami migdałowymi. Mój brat żałował, że ciasta wyszło 'tak mało' ;)
piątek, 30 września 2016
Ciasto pomarańczowe z jeżynami i lukrem
Bardzo dobre ciasto, intensywnie pomarańczowe, słodkie, wyjątkowe w konsystencji. Dla przełamania smaku dorzuciłam odrobinę jeżyn do ciasta, co było strzałem w dziesiątkę. Spodziewałam się, że wygra inne ciasto, które robiłam tego samego wieczoru, ale to dostało więcej pozytywnych recenzji :) Polecam!
wtorek, 6 stycznia 2015
Piernikowe tosty francuskie
Znalazłam jeszcze jeden zaległy przepis, który powinien wylądować tutaj w grudniu :) Tosty francuskie to moje ulubione zimowe śniadanie, zajadam się przeróżnymi wersjami smakowymi. Dziś przedstawiam Wam wersję piernikową, podaną z twarożkiem, pomarańczą i płatkami czekolady - pycha!
wtorek, 30 grudnia 2014
Świąteczna szarlotka
Czy kiedykolwiek jedliście szarlotkę, która oprócz jabłek i cynamonu miałaby w sobie mnóstwo świątecznych akcentów? Na przykład cudowną, chrupiącą, miodową masę bakaliową - pełną orzechów, suszonych owoców, cudownych przypraw, aromatów? Nie? Wcale mnie to nie dziwi :-) To już nie szarlotka, to po prostu kwintesencja Bożego Narodzenia. Dzięki dodatkowi mąki razowej ciasto ma specyficzny, orzechowy posmak, wzmocniony przez dodatek miodu. Po upieczeniu koniecznie posypcie placek grubą warstwą cukru pudru, bowiem delikatna słodycz pochodzi tylko z lekko osłodzonego miodem nadzienia.
czwartek, 25 grudnia 2014
Christmas morning muffins
Bardzo smaczne, wypełnione po brzegi bakaliami muffiny specjalnie dla Świętego Mikołaja! Zgodnie z nazwą dodaję przepis dziś, w Świąteczny poranek, ale moim zdaniem takie łakocie są dobre przez cały adwent. Szczególnie pozostawione (koniecznie z kubkiem mleka!) dla nocnego darczyńcy w czerwonym ubranku... ;>
wtorek, 4 listopada 2014
Chałka pomarańczowa z dynią
Dynia to jedno z moich ulubionych warzyw, szczególnie w okresie jesiennym. Jej kolor napawa optymizmem, a smak umila coraz dłuższe wieczory i chłodniejsze popołudnia, dlatego chętnie ją wykorzystuję - czy to w słodkich czy wytrawnych potrawach. Dziś przepis na chałkę z delikatną pomarańczową nutą. A poniżej, na dokładkę - szybki pomysł na to, jak zutylizować ostatnie, obeschnięte kromki.
środa, 13 listopada 2013
Sernikowa zapiekanka z bakaliami i jabłkami
Odkrycie zeszłorocznej jesieni. Pewnej niedzieli mama zrobiła na deser ten szybki sernik i cała rodzina się zakochała. Ciężko stwierdzić czy to sernik, czy serowa zapiekanka, nie zamierzam deliberować na ten temat, zwłaszcza że w czasie, gdy piszę te słowa spokojnie zdążyłabym przygotować kolejną porcję... Nie żartuję, deser nie dość że jest nieprzyzwoicie smaczny to jeszcze ekspresowy w przygotowaniu. A już polany musem owocowym to po prostu poezja!
czwartek, 8 sierpnia 2013
Deser 'Love yourself'
Macie czasem tak, że siedzicie sami w domu i możecie poświęcić trochę czasu tylko sobie? Gorąca kąpiel, ulubiona lektura, smaczny obiad, a potem kawa... A do kawy to koniecznie deser. Jednoporcjowy, bez pieczenia, na szybko (pod warunkiem, że mamy mrożoną pomarańczę), chłodzący, sernikowy. Nie jakiś bardzo rozpustny i niezbyt skomplikowany. Niemożliwe? A jednak!
PS Przepis jest banalny, ale musiałam się podzielić tym połączeniem smakowym. Kolejne odkrycie sezonu, zaraz po czereśniach (do tego roku nie jadałam i nie wiedziałam, jakie są pyszne :O)
Składniki (1 porcja)
Deser
- 200 g serka śmietankowego (naturalnego, ale jeśli nie lubicie - można zastąpić smakowym, np. waniliowym)
- 2 łyżki miodu (do smaku)
- łyżeczka ekstraktu z wanilii
- pół pomarańczy
- 3 łyżki jagód
- łyżka płatków owsianych
- 1-2 łyżeczki pestek dyni
Pomarańczę wcześniej umyć, obrać, pokroić na kawałki, przełożyć do pudełka i zamrozić. Serek wymieszać z miodem i ekstraktem, przełożyć do miseczki, posypać jagodami, mrożonymi kawałkami pomarańczy, płatkami i pestkami dyni. Podawać od razu, najlepiej z pyszną kawą.
Maple-cinnamon coffee
- 3/4 szklanki mleka
- podwójne espresso
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- łyżka syropu klonowego
piątek, 7 grudnia 2012
Gwiazdkowe babeczki (mince pies)
Gdyby prymitywny pomysł ciastek z mincemeat (klik) Was nie przekonał, a perspektywa wyjedzenia łyżeczką całego słoiczka tego pysznego nadzienia nie satysfakcjonowała w 100%, postanowiłam zaproponować jeszcze jeden pomysł (również podpatrzony u Nigelli, a jakże!), a mianowicie kruche, pomarańczowe babeczki - oczywiście z mincemeat w roli głównej. I po raz kolejny się nie zawiodłam, babeczki są idealne. Rozeszły się niczym ciepłe bułeczki, wśród wielu zachwytów. Polecamy (ja i domownicy ;-)).
Miłego, piątkowego popołudnia!
Składniki (wg Nigelli 36 babeczek, mnie wyszło 18)
- 240 g mąki
- 60 g margaryny do pieczenia
- 60 g zimnego masła
- sok z 1 pomarańczy, wyciśnięty wcześniej i schłodzony w lodówce
- szczypta soli
- ok. 350 g nadzienia mincemeat
- cukier puder do oprószenia
Mąkę wsypać do miski, dodać zimne, pokrojone masło i margarynę, wlać schłodzony sok z pomarańczy, dodać sól i zagnieść ciasto. Włożyć do lodówki na 20 min. Rozwałkować ciasto, wyciąć szklanką lub radełkiem kółka i foremką w kształcie gwiazdek ciasteczka. Blachę do muffin lekko natłuścić, kółka z ciasta włożyć we wgłębienia, formując babeczkę. Do każdej nałożyć nadzienie, na wierch położyć ciasteczko, ew. posmarować roztrzepanym jajkiem (ja smarowałam, mają ładniejszą barwę po upieczeniu). Piec w 220 st. C przez ok. 10-15 min., do zarumienienia. Po upieczeniu obficie posypać cukrem pudrem. Smacznego!
źródło: Nigella świątecznie
czwartek, 6 grudnia 2012
Christmas overnight oats parfait
Witam Was słodko w ten piękny, grudniowy poranek! Wczoraj postanowiłam, że muszę jakoś "świątecznie" przywitać Mikołajki - i oto jestem z kolejną propozycją na lodówkową owsiankę, którą nazywam (jak już zdążyliście się przekonać kilka razy) "parfait". I faktycznie, ten dzisiejszy jest wyjątkowy - pachnie bożonarodzeniowymi wypiekami, piernikiem, migdałami i miodem, a dodatkowo ma w sobie mak i mandarynki... A także świąteczną granolę, na którą przepis znajdziecie tutaj. Polecam, nie tylko w trakcie trwania Adwentu :-)
PS Przepraszam, mam mnóstwo zaległości w komentarzach i mailach. Nadrobię, nadrobię niebawem, obiecuję. Miłego dnia!
Składniki (1 porcja)
- 1/3 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
- 1/3 szklanki jogurtu greckiego
- 1/3 szklanki mleka
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki suchego maku
- łyżeczka przyprawy do piernika (uwaga na kupną z dodatkiem mąki!)
- 1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
- 1 duża pomarańcza lub 2-3 mandarynki
- 1/3 szklanki granoli świątecznej
Wieczorem połączyć
płatki, jogurt, mleko, miód, mak, przyprawę i ekstrakt w miseczce.
Przykryć i wstawić do lodówki.
wtorek, 20 listopada 2012
Granola świąteczna
Dopiero co zaczął się rok szkolny, a tu już jesteśmy w drugiej połowie listopada. Ani się obejrzę, a będą Święta, Sylwester, Studniówka, ferie, Wielkanoc... MATURA! :-D A potem... Ponad 4 miesiące wakacji, kompletny luz, może jakaś praca, dużo czasu w kuchni, ach...
Jednak nie ma co wybiegać tak daleko w przyszłość, na razie jesteśmy w listopadzie i wielkimi krokami zbliża się Boże Narodzenie. Chciałam poczuć ten klimat już teraz, więc niewiele się zastanawiając, weszłam do kuchni, włączyłam piekarnik, a w misce wymieszałam to, co najlepiej odda atmosferę Świąt... I po 30 minutach cały dom pachniał tak, jak sobie tego życzyłam.
Składniki
- 2 szklanki płatków owsianych (użyłam błyskawicznych)
- pół szklanki otrębów owsianych
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka przyprawy piernikowej
- 2/3 szklanki płynnego miodu
- skórka z całej małej pomarańczy i sok z połowy
- 4 czubate łyżki maku
- 50 g podprażonych na suchej patelni płatków migdałowych
- 100 g groszków czekoladowych lub tabliczka posiekanej czekolady (dowolnej, u mnie gorzka)
Płatki wymieszać z otrębami. Dodać cukier, cynamon, przyprawę, wymieszać. Dodać miód, skórkę z pomarańczy, sok, mak i wszystko dokładnie wymieszać, przełożyć na blaszkę (wyłożoną papierem do pieczenia). Prażyć w piekarniku (170 st. C) przez 30-40 minut.
W trakcie pieczenia kilkukrotnie przemieszać. Po wyciągnięciu z piekarnika i ostudzeniu do
granoli dodać płatki migdałowe i czekoladę. Przechowywać w szklanym, suchym
pojemniku lub zakręcanym słoiku.
niedziela, 18 listopada 2012
Nadzienie mincemeat
Zabierałam się do tego nadzienia jak przysłowiowy pies do jeża. Dużo czasu musiało minąć, zanim wreszcie je zrobiłam... I jestem pod absolutnym wrażeniem! Szczerze mówiąc - spodziewałam się 'pomieszania z poplątaniem'. Bo jest tu wszystko, co kojarzy się ze Świętami. Mega mieszanka smaków. Słodki miód, cierpka żurawina, aromatyczne przyprawy, mocny alkohol, kwaskowata pomarańcza. Zaraz po przygotowaniu wyczuwalne są wszystkie smaki, po nocy spędzonej w lodówce całość nabiera charakteru, a smaki się przegryzają. Bardzo, bardzo polecam.
I przy okazji może napiszę swoje zmiany, bo trochę ich jest: po pierwsze - użyłam mrożonych czerwonych porzeczek zamiast żurawiny (nie rozmrażałam ich), sprawdziły się świetnie. Zamiast porto dodałam gęsty syrop żurawinowy (kupny, coś na miarę syropu malinowego do np. herbaty, tylko smak żurawinowy), dodałam też po 1,5 łyżeczki cynamonu i imbiru, pominęłam goździki. Dodałam 150 g rodzynek, 80 g suszonej żurawiny, zamiast klementynki - sok z 1/2 pomarańczy. Brandy zastąpiłam 50 ml rumu. Miód był lipowy ;-)
Składniki
- 60 ml czerwonego porto
- 75 g miałkiego brązowego cukru
- 300 g żurawiny
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków
- 75 g koryntek
- 75 g rodzynek
- 30 g suszonej żurawiny
- sok i skórka otarta z 1 klementynki
- 25 ml brandy
- kilka kropel ekstraktu migdałowego
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżki miodu (30 ml)
Moje zmiany - patrz wstęp.
Porto wlać do garnuszka. Dodać cukier i podgrzać, aż się rozpuści. Dodać żurawinę, cynamon, imbir, goździki, koryntki, rodzynki, suszoną żurawinę, sok i skórkę z klementynki. Wymieszać i gotować na małym gazie przez ok 20 min., aż owoce wchłoną płyn i całość zgęstnieje. Zdjąć z ognia i chwilę wystudzić. Dodać alkohol, ekstrakty, miód, wymieszać dokładnie. Przechowywać do 10 dni w lodówce.
źródło: Nigella świątecznie
źródło: Nigella świątecznie
czwartek, 30 sierpnia 2012
Czekoladowa tarta z kremem borówkowo-pomarańczowym i karmelizowanymi pomarańczami
Ta tarta to wynik kolejnej, bezsennej nocy. Nie byłam do końca pewna, czy takie połączenie okaże się trafne, a jednak - udało się. Kruchy, kakaowy spód, w moim przypadku lekko twardy (zagapiłam się i za długo trzymałam w piekarniku), lekko pomarańczowy krem (aromat pomarańczy z orange curd jest raczej przytłumiony, ale nadrabiają to karmelizowane plasterki) i fioletowe kuleczki borówki amerykańskiej, a całość przystrojona świeżą miętą. Przepis jest nieco długi, ale w gruncie rzeczy tartę robi się szybko i bezproblemowo. Polecam!
Składniki
Spód
- 210 g mąki pszennej
- 125 g cukru pudru
- 125 g masła, w temperaturze pokojowej
- 40 g gorzkiego kakao
- 1 jajko
Mąkę i kakao przesiać, dodać masło i rozetrzeć, aż powstanie mieszanka przypominająca strukturą kruszonkę. Dodać cukier, wymieszać. Wbić jajko, zagnieść ciasto. Schłodzić przez 30 min. w lodówce. Formę do tarty z wyjmowanym dnem wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować, ułożyć w foremce, obciąć nożem wystające brzegi. Wyłożyć na ciasto papier, obciążyć specjalnymi kulkami, fasolą, ryżem lub grochem. Piec w nagrzanym do 190 st. C piekarniku przez 10 min. Następnie usunąć papier i obciążenie i dopiekać kolejne 10-12 min.
Orange curd
- 150 g cukru
- sok z 1 dużej pomarańczy
- łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 żółtka
- 1 jajko
- łyżeczka oliwy
Wszystkie
składniki oprócz oliwy zmiksować na gładką masę. Podgrzewać w garnku aż
masa zgęstnieje i konsystencją będzie przypominała budyń. Dodać oliwę,
wymieszać i ostudzić.
Krem
- 400 g śmietankowego serka w temp. pokojowej
- cały orange curd w temp. pokojowej
- opcjonalnie: 2-3 łyżki cukru pudru (nie dodawałam)
- 250 g borówki amerykańskiej
Serek utrzeć, dodawać po łyżce orange curd, cały czas miksując.Kilka ładnych, dużych borówek odłożyć do dekoracji, resztę wymieszać delikatnie z kremem (tak, żeby się nie rozgniotły).
Pomarańcze
- 2-3 pomarańcze
- 50 g masła
- 50 g drobnego cukru
Pomarańcze umyć, pokroić w plasterki. Masło rozpuścić na dużej patelni. Dodać cukier, chwilę przesmażyć, żeby się rozpuścił. Ułożyć plasterki pomarańczy, smażyć z obu stron, aż się skarmelizują, zmiękną i puszczą trochę soku. Przełożyć na talerz i całkowicie ostudzić.
Dodatkowo
- kilka listków mięty do dekoracji
Na ostudzony spód wyłożyć krem. Udekorować pomarańczami, odłożonymi borówkami i miętą. Przykryć, wstawić do lodówki na 12 godzin.
źródło: spód - modyfikacja przepisu P. Herme; orange curd - modyfikacja tego przepisu; pomysł i wykończenie - moja inwencja twórcza ;-)
sobota, 25 sierpnia 2012
Waniliowy sernik z musem malinowym (bez pieczenia)
Szukasz przepisu na sernik na zimno bez dodatku żelatyny? Więc trafiłeś idealnie! Sama w to nie wierzyłam, dopóki nie wypróbowałam tego przepisu. To naprawdę nic nadzwyczajnego, wystarczy tylko użyć tłustego serka i śmietany kremówki. Po spędzeniu nocy w lodówce masa serowa jest idealnie usztywniona i kroi się bez problemu, co mam nadzieję widać na zdjęciach. Sos również nie powinien sprawić Wam żadnych kłopotów, gdyby jednak był zbyt lejący polecam dodać do niego trochę budyniu rozpuszczonego w wodzie (raz musiałam skorzystać z tego patentu). Więcej informacji w przepisie, z mojej strony pozostaje tylko powiedzieć - polecam!
Składniki
Spód
- 150 g masła, plus dodatkowy kawałek do wysmarowania formy
- 200 g herbatników Digestive
- 100 g płatków owsianych
Masa serowa
- 1 laska wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (użyłam ekstraktu)
- 600 g serka kremowego albo śmietankowego (typu "Mój ulubiony", musi być tłusty)
- 150 g drobnego cukru kryształu
- 1 cytryna
- 1 pomarańcza (pominęłam)
- 300 ml śmietany 36%
Polewa
- 100 g drobnego cukru kryształu
- 500 g malin (u mnie dodatkowo garść jagód)
- opcjonalnie: 1-2 łyżki budyniu waniliowego lub mąki ziemniaczanej rozpuszczone w kilku łyżkach zimnej wody
Tortownicę o śr. 23 cm posmarować masłem. Herbatniki rozkruszyć, dodać do płatków, a następnie wymieszać całość z rozpuszczonym i ostudzonym masłem. Masę przełożyć do tortownicy, wgnieść w spód, wyrównać i schłodzić przez 1 h w lodówce.
Wanilię przekroić wzdłuż, wyjąć ziarenka. Serek przełożyć do dużej miski, dodać wanilię (ewentualnie ekstrakt), cukier, skórkę i sok z cytryny i sok z pomarańczy. Wymieszać wszystko mikserem. Śmietanę ubić na sztywno w osobnej misce. Połowę śmietany przełożyć do masy serowej i wymieszać. Następnie przełożyć drugą porcję i ponownie zmiksować. Wyłożyć na przygotowany spód, wyrównać. Wstawić do lodówki na min. 1 h. Maliny umieścić w rondelku z cukrem, gotować na małym ogniu, aż do zgęstnienia sosu. Wystudzić i ułożyć na serniku. Przykryć, wstawić do lodówki na całą noc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










