Nie mogłam poprzestać na tradycyjnym tiramisu. :) Ponieważ na wielu blogach można było znaleźć już przepis na ten deser w wersji truskawkowej, ja zrobiłam go z pomarańczami. I choć teraz jest to już tak naprawdę tiramisu tylko z nazwy, to nie żałuję, że spróbowałam go w innej postaci. :) Przepis na krem jest podobny do tego, ja zrobiłam tylko z 30 dag mascarpone (i tak podaję), aczkolwiek ta porcja kremu jest mała, ale ja wolę, gdy jest go niewiele.
Składniki
- 200 ml soku z pomarańczy
- 3 łyżki likieru pomarańczowego
- podłużne biszkopty
- 30 dag serka mascarpone
- 2 łyżki cukru
- 2 żółtka
- skórka z 1 pomarańczy
- biała czekolada
Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać serek i skórkę z pomarańczy, wymieszać mikserem i odstawić. Likier pomarańczowy wymieszać z sokiem. Biszkopty układać w naczyniu, polewać sokiem przy pomocy łyżeczki, wykładać porcję kremu, później znowu biszkopty, krem, ... Na samym wierzchu ułożyć warstwę kremu i wstawić do lodówki (najlepiej na dobę, albo przynajmniej na 4 godziny). Przed podaniem posypać startą białą czekoladą.
Smacznego!