sobota, 9 czerwca 2012

Kołaczyki z rabarbarem, czyli po raz kolejny razem w kuchni




Już po raz czwarty umówiłyśmy się z Sylwią na wirtualne spotkanie w kuchni (dobrze wiecie, o co w tej zabawie chodzi, ale w razie czego wytłumaczę - piszemy do siebie maile, wybieramy jakiś przepis, przygotowujemy danie lub wypiek, robimy zdjęcia i o ustalonej porze dodajemy wpis na blogi). Poprzednio były to: jabłecznik bez pieczenia, ciasto Kleks i Wuzetka. Fajnie nam to razem wychodzi, więc podejrzewam, że na czwartym spotkaniu się nie skończy ;-) Nie dość, że obie uwielbiamy piec i jeść to jeszcze pałamy miłością do drożdżowych ciast. No i oczywiście jesteśmy rówieśniczkami :-)
Przepis na kołaczyki pochodzi z książki "Kuchnia śląska" (która to kuchnia notabene jest mi bardzo bliska, wbrew pozorom) z 1972 r. Zdecydowanie godny polecenia! Bułki są delikatne, miękkie, ciasto łatwo się wyrabia. Nie są bardzo słodkie, co mnie odpowiada. Cynamon wzmacnia smak rabarbaru - ostatnio zajadałam się takimi drożdżówkami w szkole (obiecuję, że kieeeeeeeeeeedyś zacznę się zdrowo odżywiać... :P) i stąd ten pomysł. Zapraszam też do Sylwii, której baaaardzo dziękuję za kolejny wspólny, świetny wypiek (i już nie mogę się doczekać kolejnego - przecież całe wakacje przed nami!).
PS Miałam robić z połowy porcji - dobrze, że w końcu zrobiłam w całości :-D


Składniki
  • 1 kg mąki pszennej + do podsypywania
  • 3/4 l ciepłego mleka
  • 30 g drożdży świeżych
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 150 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego
  • 150 g cukru + łyżka
Mąkę przesiać do dużej miski. Zrobić w środku dołek, wkruszyć drożdże, zasypać łyżką cukru, zalać 100 ml mleka i zasypać mąką. Odstawić w ciepłe miejsce, aż zaczyn 'ruszy'. Jajko, żółtko, masło i cukier utrzeć na puszystą masę. Wlać do mąki, dodać mleko i wyrabiać aż do uzyskania gładkiego, lśniącego, miękkiego ciasta. Posypać ciasto mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Ciasto odgazować, formować kulki, kłaść na blasze. W środku każdej zrobić dołek (np. drewnianą łyżką) i nałożyć nadzienie. Posypać kruszonką, odstawić do napuszenia na 15 minut. Piec w 200 st. C, do zarumienienia (ok. 15-20 minut, zależy od prądu).


Nadzienie
  • 700 g rabarbaru (waga po obraniu)
  • 70 g cukru
Pokrojony rabarbar zasypać cukrem w garnku, podlać niewielką ilością wody. Ustawić na kuchence i poddusić (niedługo, tylko tyle, aby zmiękł - nie wolno go rozgotować).


Kruszonka
  • 100 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego
  • 100 g cukru
  • 200 g mąki pszennej 
  • łyżeczka cynamonu
Wszystkie składniki kruszonki wymieszać.





środa, 6 czerwca 2012

Kruche serduszka z konfiturą




Słodkie, maślane maleństwa :-) Przyznaję, trochę trzeba się nagimnastykować, żeby wszystko ładnie wyciąć, równo złożyć, upiec na jednolity kolor (co mnie się nie udało) i potem wypełnić malutkie otworki konfiturą, ale efekt jest tego wart! Smakują jak ciasteczka z najlepszej kawiarni. Wystarczy użyć dobrego jakościowo masła (tak wiem, powtarzam się, ale to naprawdę istotne!), wiejskich żółtek, bardzo dobrze zmielonego cukru pudru i ulubionej konfitury. To wbrew pozorom niewiele, a smak niezapomniany. Rozeszły się jak świeże bułeczki ;-) Przepis bodajże z jakiejś gazety, znaleziony w moim zeszycie z przepisami z 5 klasy podstawówki.


Składniki (2 blachy złożonych ciastek)
  • 300 g mąki
  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • roztrzepane białko do smarowania
  • konfitura do wypełnienia (u mnie agrestowa)
Masło rozetrzeć z mąką. Dodać cukier i sól, wymieszać. Dodać żółtka, zagnieść ciasto. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce (min. 30 minut). Cienko rozwałkować, podsypując delikatnie mąką. Wycinać serduszka, w połowie wyciąć mniejszą foremką dziurki. Składać ciasteczka - jedną stronę ciastek z dziurką smarować białkiem, kłaść na pełnych ciasteczkach. Piec ok. 12 min. w temp. 200 st. C. Po wystudzeniu do każdej dziurki włożyć ulubioną konfiturę.





poniedziałek, 4 czerwca 2012

Drożdżowa pizza na słodko



Ta słodka pizza cieszy się Waszym zainteresowaniem na drugim blogu, więc dodaję przepis tutaj, żeby był pod ręką. To dość rozpustne śniadanie, niemniej bardzo pyszne i sycące. Wypróbowałam ją w dwóch wersjach: jedna - z mascarpone i czerwonymi owocami, druga - waniliowo-cynamonowym serkiem, truskawkami i orzechami. Ciężko się zdecydować, która lepsza. Oczywiście możliwości jest wiele, ja sama mam na nią mnóstwo pomysłów (które zaczęłam już spisywać...). Spróbujcie! Przepis stąd, podaję proporcję na jedną pizzę wraz z moimi zmianami.


Składniki (1 porcja)
Ciasto
  • 125 g mąki pszennej chlebowej (można dać pół na pół chlebową i razową)
  • 1/8 łyżeczki soli
  • czubata łyżeczka drobnego cukru
  • 2 łyżki syropu z agawy (30 ml)
  • 1.5 g suchych drożdży lub 3.5 g drożdży świeżych
  • łyżka oliwy (15 ml)
  • 75 ml dowolnego mleka, lekko ciepłego

Dodatkowo
  • 75 g serka mascarpone *
  • czubata łyżka cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • dowolne owoce
  • syrop klonowy, syrop z agawy, miód, cukier puder (do polania/posypania)
Mąkę, sól, cukier i suche drożdże wymieszać w naczyniu (ze świeżymi zrobić wcześniej rozczyn). Powoli dolewać oliwę i ciepłe mleko, wyrabiając ciasto. Wyrabiać przez około 5 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Pozostawić przykryte, w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości (około 45 minut - do godziny). Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić i rozwałkować na spód o średnicy 20-22 cm**. Ciasto pozostawić tak do napuszenia na około 15 minut. Mascarpone wymieszać z pudrem i ekstraktem z wanilii. Posmarować równo po pizzy, na górę wyłożyć owoce. Piec przez około 13 - 15 minut w temperaturze 200 st. C***. Podawać gorące, polane czym lubicie.

* można ewentualnie użyć serka homogenizowanego, też wyjdzie, aczkolwiek z mascarpone smaczniejsza
** posypuję ciasto mąką, gdy się lepi i palcami rozsmarowuję na papierze do pieczenia
*** za pierwszym razem piekłam 17 min. w 220 st., za drugim 15 (mam słaby prąd w domu)

niedziela, 3 czerwca 2012

Lekki sernik na zimno z serków homo


Jest jedna rzecz, którą mogę zagwarantować wszystkim. W mojej rodzinie nie znajdzie się ani jedna osoba, która nie lubiłaby sernika na zimno. To chyba jedyne ciasto (deser?), na które nikt nigdy nie narzeka i zawsze jest wyjedzone do ostatniego okruszka. Nie wiem, w czym jest fenomen - sama lubię, ale nie do przesady - w każdym razie w okresie letnim pojawia się u nas średnio raz w tygodniu, a i tak ciągle słyszę "ooo, zjadłabym sernika na zimno, kiedy będzie?".  Tym razem wersja minimalistyczna, kilkuskładnikowa. Jedyne zastrzeżenie to to, że trafiłam chyba na jakieś felerne galaretki, które nie chciały zastygnąć i czekałam na nie po 6 godzin. Nic to, po nocy w lodówce wszystko kroi się bez problemu, równo i elegancko.


Składniki
  • 150-gramowe opakowanie biszkoptów (nie zużyjemy całego)
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 2 łyżeczki żelatyny (opcjonalnie)
  • 850 g serków homogenizowanych (waniliowe, śmietankowe lub straciatella)
  • truskawki
Tortownicę o śr. 26 cm wyłożyć papierem i ułożyć na dnie biszkopty. Jedną galaretkę (i opcjonalnie żelatynę) rozpuścić w 200 ml wrzącej wody. Serki przełożyć do dużego naczynia. Tężejącą galaretkę dolać do serków, miksując masę mikserem na niskich obrotach. Odstawić. Tężejącą masę wlać do tortownicy, odstawić do całkowitego zastygnięcia. Truskawki umyć, obrać, pokroić. Drugą galaretkę rozpuścić w 400 ml wrzącej wody. Owoce dowolnie ułożyć na zastygniętym deserze. Tężejącą galaretką pokryć owoce, przykryć i wstawić do lodówki na noc. Przechowywać w lodówce.


piątek, 1 czerwca 2012

Letnie waniliowe muffiny


Dzień Dziecka. Więc co robię? Nie idę do szkoły (na AŻ 3 lekcje - więcej czasu zajmuje dojazd, niż same zajęcia). Koło 12 w południe jedziemy z Mamą i Maćkiem do Łodzi na zakupy. Obiad w knajpce, lody w Buczku w drodze powrotnej. Kiedy wrócę będę piec biszkopty do ciast na komunię kuzyna i zakuwać historię (biol-chem. Właśnie po to poszłam do takiej klasy, żeby na 11 miesięcy przed maturą być katowana z syfiastej historii). W planach jeszcze mam obrobienie ze 3 opracowań "Wesela". Pierwsza lektura w mojej karierze, po której przeczytaniu wiem tak samo mało, jak i przed. Mistrz :-D A tymczasem letnie muffiny na brzydkich zdjęciach, po cyknięciu których aparat wydał ostatni dech i odmówił posłuszeństwa aż do dnia następnego i naładowaniu ba(k)terii.
Wszystkiego naj! <3


Składniki (10-12 muffinek)
  • 90 g cukru
  • jajko, roztrzepane
  • 110 ml mleka
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • 50 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego
  • 2 łyżki śmietany
  • 150 g mąki
  • szczypta soli
Suche składniki wymieszać w jednym naczyniu, mokre w drugim. Zawartość obu naczyń wymieszać szybko i niedokładnie, dodać czekoladę. Ciasto przełożyć do foremek, piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. 20 min.


Dodatkowo
  • 350 g kremówki
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • pokrojone na kawałki truskawki, winogrona, kiwi
Śmietanę ubić na sztywno z cukrem. Przełożyć do woreczka z ozdobną końcówką, wycisnąć na ostudzone babeczki. Udekorować owocami i schłodzić przez noc w lodówce.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...