sobota, 24 stycznia 2015

Śniadanie na sobotę #24



Dzień dobry w sobotę! Piszę do Was z drogi, wykazuję się właśnie szczytem nieodpowiedzialności - nie zważając za bardzo na obowiązki uczelniane jadę do Kasi do Wrocławia na jej 21-sze urodziny :)))
Dzisiejsze śniadanie to moje banalne odkrycie ostatnich dwóch tygodni - odkąd zaczęłam się porządnie uczyć mój organizm ma bardzo proste zachcianki - lody, czekolada i zwykłe kanapki*. Niespecjalnie sobie odmawiam tych przyjemności, bo - co tu kryć - glukoza to najlepsze paliwo dla mózgu ;)

Śniadaniowa bułka z zielonym pesto i salami

Składniki (porcja)
  • ulubiona bułka
  • masło
  • plasterek, dwa sera żółtego
  • zielone pesto
  • plasterek dobrego salami
  • roszponka
  • pomidor **
  • zielony ogórek **
Bułkę przekroić i podpiec na suchej patelni grillowej, posmarować masłem, na dolnej części położyć ser i trzymać na patelni, aż się rozpuści (uważać, żeby nie przypalić). Nałożyć pesto, salami, warzywa, przykryć górą bułki i zajadać na ciepło! :)

** tak, tak, nie łączy się, bo witaminy się nie przyswajają, bo niezdrowo, blebleble ;)


* żeby nie było, że tylko tyle jem:


i jeszcze migawki z tego tygodnia:
przeszczęśliwa Natalia z powodu przymusowego, wcześniejszego powrotu do miasta Łodzi
przeszczęśliwa ja o zbyt później godzinie z notatkami
przeszczęśliwa kawa Konradka



i wrocławska piosenka na wieczór:


3 komentarze:

  1. Kolorowe i wypchane bułki to najlepsze bułki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śniadanie jak marzenie :) Pyszności! Nie pogardziłabym taką kanapką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na blogu i pozostawiony komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...