Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 marca 2017

Mini serniczki z bakaliami




Skoro sernik można zrobić w szklance to dlaczego nie w foremkach do muffinek ;) bez żadnego spodu, na twarogu , ze sporym dodatkiem bakalii. Jeśli nie lubicie grudkowatych serników, twaróg możecie zmielić lub użyć gotowego zmielonego, tłustego serka. Serniczki nie mają żadnego dodatkowego źródła tłuszczu oprócz sera, więc nie polecam używać chudego.
PS jeśli chcecie całkowicie fit serniczki - pomińcie cukier i zastąpcie go innym słodzikiem :)

piątek, 23 września 2016

Kokosowe owsiane batoniki (bez cukru i masła)



Bardzo dawno nie robiłam żadnych owsianych batoników. Muszę to koniecznie zmienić, bo znalazłam dla nich nowe zastosowanie - do mleka czy jogurtu są lepsze niż granola. Można sobie je pokruszyć do miseczki i zajadać w różnych kombinacjach, a taka porcja jak w przepisie starcza na około 5-6 posiłków. Oczywiście batoniki można zajadać też bez żadnych dodatków :) W przepisie nie ma cukru (za to mamy dodatek miodu), ani masła (ten składnik został zastąpiony niewielką ilością oleju kokosowego).

sobota, 7 marca 2015

Śniadanie na sobotę #30



Jeszcze jeden przepis na muesli. Mówię Wam, to jest wciągające - zarówno w produkcji, jak i konsumpcji :-) Ja generalnie jestem zwolenniczką wszelkich płatków, granoli, bakalii, etc. Nie ma dnia, w którym nie jadłabym czegoś w tym stylu. Poniżej moje kolejne odkrycie: słodka za sprawą daktyli, krówek i białej czekolady mieszanka, przełamana cierpkością owoców goji. Z chrupiącymi ziarnami dyni i migdałów. Polecam :-)

czwartek, 29 stycznia 2015

Ciasteczka toffiee


Miękkie, słodkie, karmelowe ciasteczka idealne na zimę. Z suszonymi morelami i pokrojonymi, ciągnącymi się krówkami, trzcinowym cukrem i chrupiącymi migdałami. Fajna przekąska w trakcie zabieganego dnia. Wybaczcie tragiczne zdjęcia, nie miałam czasu zrobić nic lepszego, wszystko ostatnio przeciwko mnie, nawet aparat...

środa, 31 grudnia 2014

Keks angielski




Święta bez keksu nie są prawdziwymi Świętami! Ten tradycyjny powinien składać się przede wszystkim z bakalii, bakalii, bakalii, bakalii i dopiero z ciasta ;-) Niemniej należy uważać, by nie przedobrzyć - masa musi wyrosnąć i nie stać się zakalcem, a pyszne, chrupiące orzechy i namoczone w alkoholu rodzynki muszą równomiernie ozdabiać żółte, maślane ciasto. Poniżej mój ulubiony ostatnio przepis na keks. Polecam serdecznie!

wtorek, 30 grudnia 2014

Świąteczna szarlotka



Czy kiedykolwiek jedliście szarlotkę, która oprócz jabłek i cynamonu miałaby w sobie mnóstwo świątecznych akcentów? Na przykład cudowną, chrupiącą, miodową masę bakaliową - pełną orzechów, suszonych owoców, cudownych przypraw, aromatów? Nie? Wcale mnie to nie dziwi :-) To już nie szarlotka, to po prostu kwintesencja Bożego Narodzenia. Dzięki dodatkowi mąki razowej ciasto ma specyficzny, orzechowy posmak, wzmocniony przez dodatek miodu. Po upieczeniu koniecznie posypcie placek grubą warstwą cukru pudru, bowiem delikatna słodycz pochodzi tylko z lekko osłodzonego miodem nadzienia.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Trufle piernikowe



Co zrobić z resztkami nieco obeschniętego piernika? Przecież nie może się zmarnować. Mam dwie propozycje: piernikowe tosty francuskie i piernikowe trufelki. Dziś o tych drugich. Małe, słodkie kulki, w sam raz do mocnej, aromatycznej, czarnej herbaty. Porządnie nasączone alkoholem, z mnóstwem bakalii i innych świątecznych dodatków są kwintesencją grudnia. Można je obtoczyć w czekoladzie, wiórkach kokosowych czy pokruszonych, prażonych orzechach. Ja tym razem wybrałam gorzkie kakao. Polecam :-)
PS To przepis z tych 'na oko'. Proporcje składników zależą od tego, z jakiej mąki było robione ciasto, jak bardzo wyschło, etc. Może się zdarzyć, że będzie trzeba dolać dużo płynu, albo dosypać pokruszonego ciasta. Ilość dodanego cukru również zależy od słodkości ciasta. Więc proporcje są zupełnie orientacyjne ;-)


Składniki
  • 200 g piernika
  • 50 g masła
  • 100 ml korzennej nalewki
  • 100 g cukru pudru (+/- w zależności od preferencji i słodkości ciasta)
  • 3 łyżki kakao
  • 30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 30 g posiekanych prażonych orzechów włoskich
  • 30 g posiekanych prażonych orzechów laskowych
  • 30 g posiekanych prażonych migdałów
  • 30 g suszonej żurawiny
  • 30 g rodzynek, namoczonych w alkoholu lub kawie
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • mleko do odpowiedniej konsystencji (dodałam ok. 3 łyżek, ale to zależy od wilgotności ciasta)
  • kakao, czekolada do obtoczenia, wiórki kokosowe, orzechy...
Piernik pokruszyć, wymieszać z cukrem, kakao, skórką, orzechami, żurawiną i odsączonymi rodzynkami oraz cynamonem. Masło rozpuścić. Dodać do ciasta, razem z nalewką. Stopniowo dolewać mleko (ilość zależy od wilgotności ciasta, im bardziej suche tym chłonie go więcej). Kiedy masa będzie zwarta, niezbyt lepiąca, formować kuleczki. Schłodzić przez godzinę. Obtaczać w kakao. Odstawić w chłodne miejsce na 12 godz., aby smaki się przegryzły. Najlepiej smakują schłodzone.



źródło: bazowałam na tym przepisie - klik

sobota, 13 grudnia 2014

Śniadanie na sobotę #18




Przepraszam za takie opóźnienie dzisiaj! Pierwszy raz od dawna w weekend nigdzie nie wychodzę (update: nie wychodzę wieczorem ;)), a mam mniej czasu niż zwykle. Dopiero wróciłam z miasta ze świątecznych zakupów, oczywiście nie udało mi się dostać wszystkich potrzebnych rzeczy, ale za to objadłam się dobrym ciastem i sushi ;)
PS Zdjęcia śniadania robione w biegu, a jadłam je na stojąco, bo musiałam już uciekać z mieszkania :D

sobota, 6 grudnia 2014

Śniadanie na sobotę #17



Witam Was ciepło w Mikołajkowy poranek :) Właśnie rozeszłyśmy się ze współlokatorką do swoich pokoi, bo 3 godziny spędziłyśmy w kuchni na rozmowach przy śniadaniu, kawie, słodyczach, czekoladzie i prezentach. Mam nadzieję, że równie miło spędzacie dzisiejszy dzień!
Parę dni temu zachciało mi się makiełek (klik), więc szybko, w studenckich warunkach przygotowałam miskę tego przysmaku (cała porcja tylko dla mnie <3). Nie mam co prawda maszynki, ale blender też daje radę. A na śniadanie zrobiłam po raz kolejny jednoporcjową muffinę, ale muszę koniecznie zastosować patent nadziewania masą makową babeczek w niedalekiej przyszłości :)

niedziela, 16 listopada 2014

Ciasto wiewiórka





Bardzo typowe ciasto na późną jesień. Wypełnione po brzegi aromatycznymi jabłkami, gruszkami, z chrupiącymi orzechami i słodkimi rodzynkami oraz suszonymi śliwkami. Pachnące miodem, cynamonem i kakao (swoją drogą - zaczynam się przekonywać do cynamonowo-czekoladowych smaków). Miękkie, puchate, wilgotne. Bardzo polecam :)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Chrupiące okruszki (bez pieczenia)




Bardzo łatwe, szybkie i smaczne ciasteczka, do przygotowania których potrzebujemy w zasadzie tylko muesli, bakalii i czekolady. Możemy użyć ulubionych rodzajów każdego ze składników - u mnie były to suszone morele, śliwki, rodzynki, bakaliowe muesli i ciemna czekolada, ale można spróbować np. znanego połączenia białej czekolady, kokosu i bananowego muesli, dosypać suszonych wiśni i jagód goji. Pozostawiam Was z bazowym przepisem i uciekam do kuchni próbować innych wersji :-)

wtorek, 24 grudnia 2013

Nadziewane śliwki w czekoladzie



Z suszonymi śliwkami jest jak z rodzynkami - albo się je kocha, albo nienawidzi. Osobiście należę do pierwszej grupy, a już do nadziewanych, w czekoladzie mam wyjątkową słabość. Tym razem, na Święta są w wersji domowej. Spójrzcie na składniki: wyobrażacie już sobie, jakie są dobre? Polecam :-)


środa, 13 listopada 2013

Sernikowa zapiekanka z bakaliami i jabłkami



Odkrycie zeszłorocznej jesieni. Pewnej niedzieli mama zrobiła na deser ten szybki sernik i cała rodzina się zakochała. Ciężko stwierdzić czy to sernik, czy serowa zapiekanka, nie zamierzam deliberować na ten temat, zwłaszcza że w czasie, gdy piszę te słowa spokojnie zdążyłabym przygotować kolejną porcję... Nie żartuję, deser nie dość że jest nieprzyzwoicie smaczny to jeszcze ekspresowy w przygotowaniu. A już polany musem owocowym to po prostu poezja!


wtorek, 8 października 2013

Ambasador





Mam chwilę przerwy między zajęciami (ale w zasadzie siedzę nad książką i w tzw. międzyczasie co nieco sprawdzam w komputerze), więc dodaję trochę zaległy przepis, bo z weekendu po moich urodzinach. W tym roku zamiast tradycyjnego tortu było ciasto - ale za to jakie. To mój faworyt, zdecydowanie! Jest bardzo efektowne i wymaga nieco pracy oraz czasu, ale zdecydowanie warte zachodu. W internecie widziałam Abasadora w różnych wersjach, jednak ja zawsze pozostaję przy tej, bo jest po prostu świetna. Wielokrotnie wypróbowana i uwielbiana przez wszystkich. Ciasto można przygotować też w formach okrągłych, wtedy prezentuje się jeszcze bardziej okazale. Polecam!

czwartek, 12 września 2013

Muesli




Zauważyliście pewnie, że ostatnio mało mnie na blogu, nie wspominając już o fejsbukowym profilu... Komputer był przez długi czas w naprawie i od przyjazdu z wakacji z doskoku korzystałam z maminego, a poza tym przeprowadzka, ciągłe wyjazdy, zakupy, ostatnie wakacyjne wojaże... I mimo że piekę non stop to jakoś czasu brakuje (i miejsca, i chęci, i siły), żeby to wszystko opisać oraz tutaj dodać. Mobilizuję się jednak, obiecuję poprawę, a także kilka nowych przepisów w najbliższym czasie. Dziś natomiast moje ulubione połączenie na muesli. Oczywiście dodatki możecie dowolnie zmieniać, poniższe jest jednak moim odkryciem! Prosto, zdrowo, smacznie, czego chcieć więcej?

środa, 12 grudnia 2012

Świąteczne ptifurki puddingowe



Ostatnio bardzo brakuje mi czasu. Ubolewam, ale za bardzo nie mam wpływu na ten fakt. Lista wypieków świątecznych urwała się w połowie, na komputerze mnóstwo nieobrobionych zdjęć (nie tylko z wypiekami, nie...), w pokoju chaos, w głowie zresztą też. Miliony kartek, notatek, pobazgranych zapisków, odnośników, ściana oblepiona informacjami koniecznymi do zapamiętania, trzecia kupka (poza całą szafką...) książek na podłodze, wypchane torby, pięć kalkulatorów, czerwone wykrzykniki... Mieszają mi się zmysły, wmawiam sobie, że trzeba być twardym i udaję, że nie obchodzi mnie nic, poza studiami.
I tylko na chwilę, gdy zamykam się w kuchni, czuję ukojenie. Na tą krótką chwilę, która czasami trwa nawet 4 godziny. W zimowe wieczory piecze się najlepiej... A już szczególnie wtedy, gdy można odroczyć na trochę walkę z protistami.

Składniki
  • 125 g najlepszej jakości gorzkiej czekolady, drobno posiekanej
  • 350 g resztek lub świeżo upieczonego i ostudzonego puddingu bożonarodzeniowego (lub np. ciasta czekoladowego)
  • 60 ml sherry
  • 2 łyżki złotego syropu (lub miodu czy syropu z agawy)
  • 100 g białej czekolady, drobno posiekanej
  • 6 czerwonych kandyzowanych wiśni (lub suszona żurawina)
  • 6 zielonych kandyzowanych wiśni (lub kandyzowana skórka cytrynowa)
  • opcjonalnie (mój dodatek): garść orzechów włoskich, migdałów, orzechów laskowych, suszonej żurawiny, rodzynek (namoczonych), kilka suszonych moreli, fig, daktyli, 2 łyżki skórki pomarańczowej, 1 łyżka skórki cytrynowej, kawałki mlecznej czekolady - wszystko dość drobno posiekane, acz wyczuwalne
Gorzką czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zimne ciasto pokruszyć. Zalać alkoholem i złotym syropem lub miodem, energicznie wymieszać, żeby płyn został wchłonięty. Dodać rozpuszczoną czekoladę (i opcjonalnie bakalie) i wymieszać. Z powstałej masy lepić kuleczki wielkości orzecha włoskiego, przekładać na tacę wyłożoną folią aluminiową/pergaminem. Przykryć i wstawić do lodówki na godzinę.
Białą czekoladę rozpuścić, oblać nią trufelki, udekorować suszoną żurawiną i skórką cytrynową lub kandyzowanymi wiśniami. Przechowywać w chłodzie. Smacznego!




źródło: Nigella świątecznie

niedziela, 9 grudnia 2012

Świąteczny krem bakaliowy z piernikiem



Zad. 1. Co zwykle robisz, gdy musisz się uczyć?
a) nic, leżę
b) sprzątam, co popadnie
c) wszystko, byleby tylko mieć wymówkę i nie usiąść przy książkach (a przy okazji twierdzić, że "przynajmniej zrobiłam/em dużo innych, KONIECZNYCH rzeczy)
d) uczę się.
Wiem, wiem, że wielu z Was takie rzeczy już nie dotyczą, ale przypomnijcie sobie, co w takich sytuacjach robiliście? ;-)
(szczególnie, gdy trzeba było nauczyć się na następny dzień 160 stron <zieeeeeeeeeew>)...
Przecież mam namoczone rodzynki... yyy... No i śmietana już schłodzona... eee... Coś słodkiego bym zjadła...
I zjadłam. Ja, mama, tata i brat. Pyszny, słodki, świąteczny krem, z dużą ilością bakalii, słodko-cierpkich smaków, z alkoholem, czekoladą, piernikiem. Można tego nie lubić? ;-)


Składniki (4 całkiem pokaźnej wielkości porcje)
  • 500 g śmietany 36%
  • paczka rodzynek (100 g)
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 50 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
  • 30 g skórki cytrynowej kandyzowanej
  • 50 g migdałów
  • 50 g orzechów włoskich
  • tabliczka czekolady pełnomlecznej
  • 30 g cukru waniliowego
  • ew. cukier puder (ja dodałam)
  • rum
  • łyżeczka ekstraktu z migdałów (nie! olejku)
  • pokruszony piernik
  • ew. dodatkowa czekolada i posiekane orzechy do dekoracji
Rodzynki i żurawinę zalać rumem na dobę przed przygotowywaniem deseru.
Zimną śmietanę ubić z cukrem waniliowym, cukrem pudrem (do smaku) i ekstraktem. Oba rodzaje skórek, orzechy, migdały, czekoladę posiekać. Dorzucić do śmietany, wymieszać łyżką. Dodać też rodzynki razem z żurawiną i alkoholem, w którym się moczyły. Wymieszać. Można dodać jeszcze trochę rumu - byle nie za dużo, żeby nie rozwodnić masy - i jeszcze trochę cukru pudru, gdyby było dla Was zbyt mało słodkie *. Przełożyć do pucharków i schłodzić. Przed podaniem posypać piernikiem i udekorować czekoladą oraz orzechami. Pycha! <3

* mój deser był bardzo słodki, bardzo świąteczny, bardzo alkoholowy. Raz nie zawsze, dwa razy nie często, prawda? :-P A poza tym przytłaczała mnie wizja tego sprawdzianu, musiałam dostarczyć glukozy do mózgu ;>








Ostatnio "trochę" brakuje mi czasu i stąd pewne opóźnienie. Zostałam nominowana do blogowej zabawy przez Kardamonka i Siekierą po jajach - dziękuję! Poniżej odpowiedzi na pytania, swoich nie piszę, bo z tego, co zauważyłam większość osób już wzięła udział. Miłego tygodnia życzę!
  • Co najbardziej lubisz w swojej kuchni?
    Kuchni? Pomieszczeniu czy w sensie stricte twórczym? ;-)
    To, że jest przestronna i utrzymana w ciepłym klimacie. Domowa.
    To, że jest pełna słodyczy.
  • Przepis, do którego najczęściej wracasz to:
    Klasyczna, maślana babka ucierana.
  • Pierwsza rzecz, którą robisz rano to:
    Myślę sobie, że dzisiaj to już naprawdę pójdę spać wcześniej...
  • Podjadasz ciepłe ciasto, czy cierpliwie czekasz aż wystygnie?
    Podjadam najpierw składniki, potem surowe, potem ciepłe :-P
  • Najdziwniejsza rzecz jaką jadłaś/przygotowywałaś?
    Nie przypominam sobie takiej.
  • Jak często jadasz na mieście?
    Rzadko, nie mam okazji, poza tym zawsze mam dużo jedzenia w domu :-D
  • Masz ulubioną restaurację?
    Mam - z kuchnią włoską, w Bielsku.
  • Lubisz wspólne gotowanie, czy wolisz być w kuchni sama?
    W okresach świątecznych koniecznie z kimś. Poza tym czasem - sama.
  • Dla kogo najczęściej gotujesz?
    Dla rodziny.
  • Bez czego nie wyobrażasz sobie świąt Bożego Narodzenia?
    Bez dużej Wigilii u Babci.
  • Twoje największe kulinarne marzenie?
    Moje marzenia są związane z innymi kwestiami, pieczenie to pasja, z którą nie wiążę przyszłości ;-)
  • Ruda czy czarna?
    Ruda.
  • Piwo, wino, wódka? 
    Wino.
  • Czekolada biała, mleczna czy gorzka?
    Gorzka.
  • W Wigilię grzybowa, barszcz czerwony czy jakaś inna zupa? 
    Barszcz czerwony.
  • Kurczak, świnka czy wołek? 
    Kurczak.
  • Czego byś nie zjadła? 
    Robactwa.
  • Warzywa czy owoce? 
    To i to <3
  • Która kuchnia zagraniczna Cię inspiruje? 
    Hm. Żadna szczególnie, każda trochę.
  • Celebrujesz posiłki czy jadasz zwykle w pośpiechu? 
    W pośpiechu, niestety.
  • Potrawa, którą chciałbyś/chciałabyś spróbować, a jeszcze nie miałaś/miałeś okazji?
    Spaghetti z owocami morza.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...