Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięta. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 sierpnia 2014

Ciasto czekoladowe z malinami i lukrem czeko-miętowym



Pomysł na to ciasto powstał w mojej głowie już dawno, podczas przygotowywania tych ciasteczek (klik). Zwykle sceptycznie podchodziłam do wszelkich wynalazków mocno odbiegających od tradycyjnych smaków, jednak tym razem postanowiłam zaryzykować... Trochę poprzerabiałam, pokombinowałam, pozamieniałam, posklejałam różne przepisy i wyszło zadziwiająco smacznie. Owocowo - dzięki malinom, orzeźwiająco - dzięki mięcie, intensywnie - dzięki kakao, słodko - dzięki lukrowi. Specjalnie dla odważnych i lubiących miętowe akcenty w wypiekach!

czwartek, 7 marca 2013

Ciasteczka czekoladowo-miętowe


Wspominałam kiedyś o tym, że nie przepadam za lodami miętowo-czekoladowymi (z wyjątkiem tych jednych, angielskich, cudownych!), natomiast miętowe pastylki w czekoladzie zawsze były moimi ulubionymi (obok cukierków "Finlandia", którymi Babcia częstowała mnie namiętnie jako dziecko. Wiecie, co kiedyś zrobiłam? Zabrałam z kuchni kieliszek i paczkę owych cukierków, nadgryzałam każdego, alkohol wlewałam do kieliszka, a skorupkę jadłam. Na sam koniec ze smakiem wychyliłam mój trunek... Ale nie zasmakowało ;-)). Te ciasteczka smakują dokładnie jak tamte pastylki. Lukier czekoladowo-miętowy jest obłędny! Mój absolutny faworyt. Zresztą jak ciastka. Są idealne...
PS Mam komputer i strasznie tęsknię za kuchnią, serio! Chcę już maj.


Składniki
  • 100 g miękkiego masła
  • 150 g brązowego cukru (proponuję dodać mniej, ok. 120 g)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 jajko
  • 150 g mąki
  • 35 g kakao w proszku
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g gorzkiej czekolady w płatkach lub wiórkach

Polewa
  • 75 g cukru pudru
  • 1 łyżka kakao, przesianego
  • 2 łyżki wrzątku
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu miętowego
Piekarnik rozgrzać do 180 st. C. Masło utrzeć z cukrem, następnie wbić jajko i dodać ekstrakt. Mąkę, kakao, proszek wymieszać wymieszać w misce i stopniowo dodawać do maślano-jajecznej masy, cały czas miksując. Na końcu dodać czekoladę. Uformować ciasteczka, ułożyć na blaszce wysmarowanej masłem i piec przez ok. 12 min. Wyciągnąć blachę z pieca, odstawić na kilka minut. Ułożyć ciasteczka na metalowej kratce i udekorować polewą (wszystkie składniki uprzednio wymieszać i podgrzewać w rondelku na małym ogniu).



źródło: Nigella ekspresowo

środa, 10 sierpnia 2011

Limo-natka miętowa


Przyznaję, że nazwa jest bardzo intrygująca. Znalazłam w książce Małgorzaty Musierowicz przepis na ten napój i od razu mnie zainteresował. Trochę musiałam go zmodyfikować, poza tym, chciałam podać na bloga dokładne ilości poszczególnych składników. Co do smaku... Rodzicom smakował, mnie też ;)
PS Wyjeżdżam zaraz w góry. Mam nadzieję, że będę miała możliwość pieczenia i że notki będą się pojawiały regularnie przez ten tydzień mojej nieobecności w domu.


Składniki (na trochę ponad litr napoju)
  • 7 łyżek brązowego cukru
  • sok z 3 cytryn
  • 10 g listków mięty
  • 750 ml przegotowanej, wystudzonej wody
  • 250 ml wrzątku
Z cukru i wrzącej wody zrobić syrop. Odstawić. Miętę umyć, dodać do ciepłego, ale nie gorącego syropu.  Odstawić. Wystudzony napar wymieszać z sokiem z cytryn i resztą wody, odstawić na 30 min. Przelać do szklanek. Podawać z kostkami lodu.

* na zdjęciach napar ze zmiksowaną w blenderze miętą - kolor oryginalny, ale bez przecedzenia się nie obejdzie; zdecydowanie bardziej smakuje mi bez blendowania ;)

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Bezy miętowe



Wybaczcie tytuł, ale nie mogłam się oprzeć. Jak wiecie - mam 2 koty. Jeden z nich (ten na zdjęciu) to moja Glafira. Uwielbia miętę! Ja często piję krople miętowe (rzecz jasna rozcieńczone), bo bardzo mi smakują ;). Gdy zostawię szklankę na ławie - przybiega kot i próbuje wepchnąć głowę do tej szklanki... To jest tak komiczny widok, że na samo wspomnienie się uśmiecham. Więc sesji, której bohaterkami były miętowe bezy, oczywiście towarzyszyła moja kicia.
Odnośnie bez. Barwnik mi wyparował (?) podczas pieczenia, ciasteczka nie utrzymały swojego kształtu (niestety), ale w smaku są świetne! Koniecznie z polewą czekoladową. Źródło przepisu.


Składniki *  
  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 250 g cukru pudru + 1 łyżka
  • 2 łyżeczki kropli miętowych (do kupienia w aptece) lub ekstraktu miętowego
  • kilka kropel zielonego barwnika spożywczego
  • opcjonalnie: polewa czekoladowa
Białka ubić na sztywno mikserem na wysokich obrotach dodając szczyptę soli. Muszą być naprawdę sztywne (najlepiej zrobić test odwracając pojemnik z nimi do góry dnem ). Następnie dodawać partiami cukier (to bardzo ważne), po jednej łyżce, cały czas ubijając. Na koniec powoli dodawać ekstrakt miętowy i barwnik spożywczy (gdyby to rozrzedziło masę zbyt mocno, dodać jeszcze łyżkę cukru, ubijając).
Nałożyć do rękawa z ozdobną końcówką i wyciskać na blachę. Zostawiać między nimi nieduże odstępy - trochę jednak urosną.
Piec w temperaturze 100ºC przez 2 h 10 minut. Gdy ostygną - polać polewą czekoladową.

* z 1,5 porcji wyszło mi około 30 bez.



sobota, 12 czerwca 2010

Napój na upalne dni



Ta wysoka temperatura całkowicie mnie rozleniwiła, nie siedzę więc w kuchni, na śniadania jem jogurt z truskawkami, na obiady makaron z tymi owocami, a na kolacje pijam koktajl truskawkowy, toteż dieta moja ostatnimi czasy nie jest urozmaicona, ale bardzo mi to odpowiada :). Nie mam siły na inne czynności niż na leżenie, słuchanie muzyki, a wieczorem, gdy jest już niewiele, ale zawsze chłodniej, chodzę na spacery. I muszę przyznać, że uwielbiam ten leniwy, czerwcowy, jeszcze szkolny czas!

Składniki
  • 7 listków świeżej mięty
  • 1,5 l wody
  • sok z połowy cytryny
  • miód lub cukier do smaku
  • kilka ziaren kardamonu
  • do dekoracji: kilka plasterków cytryny i ewentualnie kilka listków mięty
  • lód
Miętę umyć, zalać zagotowaną wodą, dodać kardamon, przykryć i poczekać, aż herbata się zaparzy. Osłodzić (jeśli używamy miodu - należy poczekać, aż płyn osiągnie temp. nie wyższą niż 40 st. C). Z cytryny wycisnąć sok, dodać do herbaty. Przelać do dzbanka, wystudzić, schłodzić, ozdobić cytryną i miętą. Podawać z lodem.


niedziela, 6 czerwca 2010

Pastylki miętowe w czekoladzie



Lubię miętę i lubię czekoladę, ale np. to połączenie w lodach mi nie smakuje. Za to mój brat je uwielbia - i właśnie z myślą o nim zrobiłam te cukierki. Są strasznie słodkie, ale i tak mu odpowiadają :). Jeśli lubicie eksperymenty - polecam, natomiast jeżeli preferujecie kuchnię tradycyjną - nawet ich nie próbujcie, żeby się nie rozczarować :). Przepis Arribeth z WŻ.


Składniki (na ok. 30 pastylek)
  • 50 dag cukru pudru
  • 1 białko
  • 2 łyżeczki kropli miętowych
  • opcjonalnie: kilka kropel zielonego barwnika spożywczego
  • 3 łyżeczki soku z cytryny
  • 30 dag czekolady gorzkiej (lub mlecznej)
Z cukru odsypać 1 łyżkę, resztę wsypać do miski, dodać białko, sok z cytryny i krople miętowe, zagnieść na elastyczną, plastyczną masę (w razie potrzeby dodać trochę cukru pudru). Rozwałkować podsypując odłożonym cukrem na grubość ok. 1/2 cm, wykrawać kieliszkiem krążki. Odstawić do przesuszenia na 2-3 godziny.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Miętowe krążki zanurzać w czekoladzie, wyjmować za pomocą widelca i odkładać na folię aluminiową. Odstawić na kilka godzin. Przechowywać w lodówce, w szczelnym pudełku każdą warstwę przekładając papierem śniadaniowym.

Miłej niedzieli! :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...