sobota, 31 lipca 2010

Drożdżowa bułka z wytrawnym nadzieniem



Dzisiaj będzie dość dużo zdjęć (update: część usunęłam, nie ma co przesadzać), mimo iż się naprawdę ograniczyłam. Jak wiadomo, rzeczone zdjęcia dzielą się na 2 grupy: grupę pierwszą - zrób 50 i nie wybierz żadnego, bo każde jest złe oraz grupę następną - zrób 20 i wybierz wszystkie, bo każde jest ładne. :)
Bułka powstała, bo nie miałam co zrobić z resztką drożdży, a szkoda mi było ich wyrzucać. Trochę z nią jest zabawy (ale bez 'przesadyzmu'), na surowo nie prezentowała się zbyt dobrze, bo się lekko 'rozjeżdżała', dlatego piekłam ją w keksówce i tak zalecam, coby podczas owego pieczenia urosła w górę, a nie w boki :). Jeśli ktoś ma chęć i trochę czasu to baaaaaaaardzo serdecznie polecam :). Przepis z nieśmiertelnej gazetki z '93 pt. "Ciasta domowe".
PS Wy zajmijcie się bułką, ja natomiast w rytmie 'I want to break free' udaję się na wakacje. Wracam w połowie sierpnia. Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia. :)


Składniki na ciasto
  • 350 g mąki pszennej + dwie łyżeczki
  • 20 g drożdży (świeżych)
  • 125 ml pełnego mleka
  • 40 g masła
  • 2 jaja
  • 1/2 łyżeczki soli
  • szczypta startej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki cukru
W letnim mleku rozkruszyć drożdże, zasypać cukrem i dwoma łyżeczkami mąki. Zostawić do wyrośnięcia. Mąkę przesiać, wlać wyrośnięty rozczyn, dodać jaja, sól, gałkę i rozpuszczone, letnie masło. Wyrabiać, dopóki na cieście nie pojawią się pęcherze powietrza. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.


Składniki na nadzienie
  • 80 g cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 40 g masła
  • 400 g gotowanej szynki pokrojonej w plasterki
  • 3 jaja
  • 1/2 łyżeczki soli
  • świeżo zmielony pieprz
  • po łyżce posiekanej zielonej pietruszki, tymianku, bazylii i lubczyku
  • 2 łyżki posiekanych kaparów
Szynkę pokroić. Cebulę obrać, posiekać, czosnek sprasować, zeszklić na maśle, dodać szynkę i krótko smażyć. Jaja rozbić, posolić, popieprzyć, wymieszać z ziołami i kaparami, dodać do szynki i odstawić aż ostygnie.


Dodatkowo
  • mąka do podsypywania
  • żółtko
  • dwie łyżki mleka
  • gruba sól
  • kolorowy pieprz
Na stolnicy posypanej mąką rozwałkować ciasto na prostokąt o bokach 30x40 cm. Ostrym nożem wykonać głębokie, 10-centymetrowe nacięcia na obu dłuższych bokach, w odstępie 2 cm od siebie. Na nieprzecięty prostokąt nałożyć nadzienie (trzeba jednak pamiętać, żeby nie kłaść go do końca, tylko raczej zostawić przy brzegach trochę miejsca). Paski złożyć na nadzieniu, docisnąć, żeby podczas pieczenia nic nie wypłynęło. Posmarować bułkę żółtkiem z mlekiem, posypać solą i pieprzem, przełożyć do formy i odczekać 20 min., żeby ciasto się napuszyło. Bułkę piec w 210 st. C przez ok. 25-30 min.


piątek, 30 lipca 2010

Bułeczki z maślaną skórką



Tak, tak, te bułki kusiły na tylu blogach, że w końcu i ja je zrobiłam. Do przepisu nie wprowadzałam żadnych w zasadzie zmian, poza zmniejszoną ilością cukru (po prostu nie lubię słodkiego aromatu bułek). Wyszły pyszne, ze wspaniałą, maślaną skórką, chrupiącą i rumianą. Idealne na śniadanie czy kolację. Smakują dobrze zarówno z dżemem, marmoladą, nutellą, jak i serem, wędliną czy pomidorem. Polecam wszystkim tym, którzy jeszcze ich nie robili ;). Przepis od Agaty.


Składniki (12 małych lub 8 większych bułeczek)
  • 450 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 130 g jogurtu naturalnego
  • 15 g świeżych drożdży lub 5 g drożdży instant
  • 1/4 łyżeczki cukru
  • 130 g wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 3 łyżki rozpuszczonego masła
W misce wymieszać mąkę z solą. Jogurt wymieszać z drożdżami i cukrem, wlać do mąki, dodać wodę i oliwę, odstawić na 20 minut. Zagnieść gładkie, miękkie ciasto (ok. 7-8 minut). Przykryć i zostawić do wyrośnięcia. Uformować bułeczki lub rogale, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć czystą ściereczką, zostawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte bułeczki posmarować rozpuszczonym masłem, piec 12-15 minut w temp. 180 stopni.



czwartek, 29 lipca 2010

Tiramisu


Bardzo dawno nie jadłam tiramisu, więc w końcu musiałam je zrobić. Ten tradycyjny włoski deser co prawda nigdy w domu nie będzie smakował tak, jak w swojej ojczyźnie ;), ale trudno, trzeba zadowolić się podróbką. Bardzo jestem zadowolona z tego przepisu, tym bardziej, że udało mi się pozbyć wstrętu do surowych żółtek (bo surowego białka dalej nie zjem), uprzednio oczywiście porządnie wyparzonych. Przy przygotowywaniu tiramisu trzeba pamiętać o kilku rzeczach, przede wszystkim, że na 10 dag mascarpone przypada łyżka cukru. Najlepiej używać tylko kawy z ekspresu, jak najmocniejszej i - jeśli mamy taką możliwość - prawdziwych włoskich biszkoptów i mascarpone. Ja niestety biszkoptów nie znalazłam, ale za to serek tak, więc i tak jest nieźle ;). Przepis stąd. Podaję z moimi zmianami.


Składniki na 4 porcje (każda szklanka o pojemności ok. 200 ml)
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki cukru
  • 30 dag mascarpone
  • 3 łyżki amaretto (można zastąpić innym mocnym i wyrazistym alkoholem)
  • podłużne biszkopty
  • filiżanka mocnej kawy, świeżo zaparzonej i całkowicie wystudzone (najlepiej z ekspresu)
  • 2 łyżki gorzkiego, naturalnego kakao
Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę (kogel-mogel). Dodać serek, wymieszać mikserem i odstawić. Kawę wymieszać z amaretto. Biszkopty układać w szklance, polewać kawą przy pomocy łyżeczki, wykładać porcję kremu, posypać niewielką ilością kakao, później znowu biszkopty, krem, kakao... Na samym wierzchu ułożyć warstwę kremu i wstawić do lodówki (najlepiej na dobę, albo przynajmniej na 4 godziny). Przed podaniem posypać kakao.
Smacznego!

środa, 28 lipca 2010

Parówki w panierce


Czasem trzeba zjeść coś innego niż tosty czy jogurt z płatkami. Zrobiłam sobie na wczorajszą kolację parówki w panierce. Przepis bardzo prosty, a smaczny. Idealnie smakuje z ciepłymi grzankami z masłem, pomidorem i ogórkami małosolnymi :-)

Składniki
  • parówki (ilość dowolna)
  • jajko
  • bułka tarta
  • sól, pieprz (u mnie bez soli, za tą z dużą ilością pieprzu)
  • olej lub oliwa do smażenia (my używamy tylko oliwy z oliwek)
Jajko roztrzepać, przyprawić solą i pieprzem. Parówki obtoczyć w jajku, potem w bułce tartej. Smażyć rozgrzanym tłuszczu do zrumienienia. Podawać od razu.


wtorek, 27 lipca 2010

Śniadaniowy koktajl jogurtowy z morelą



Ostatnimi czasy polubiłam mleczno-owocowe koktajle. Tym razem zrobiłam taki. Najbardziej wyczuwalny jest jogurt, z delikatnym aromatem słodkiej moreli. Ja dodałam 2 łyżki miodu, ale można oczywiście zrobić z większą ilością lub nie dodawać wcale, jak kto lubi. :)


Składniki (na ok. 0,75 l)
  • kubeczek (ok. 160 g) jogurtu naturalnego
  • 200 ml mleka (co najmniej 2% tłuszczu)
  • 6-7 dużych morel
  • łyżka soku z cytryny
  • czubata łyżka płynnego miodu (lub więcej, do smaku)
Morele umyć, pozbawić pestek, zmiksować z pozostałymi składnikami w blenderze. Przelać do szklanek i podawać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...