wtorek, 31 sierpnia 2010

Zmiany, zmiany...

Na lepsze? Zależy. Dla mnie - mam nadzieję - tak. Potrzebowałam tego już od dawna, zmiany towarzystwa przede wszystkim.
Jutrzejszy dzień jest dla wielu z Was po prostu pierwszym dniem miesiąca. Dla mnie - z racji mojego wieku, oznacza powrót do szkoły.

W ramach wyjaśnienia napiszę - bo może nie wszyscy zrozumieją mnie dobrze - że jutro zaczynam naukę w nowej szkole, dokładnie w liceum*, na profilu, który wymaga wielu godzin poświęconych nauce. Zdaję sobie sprawę z tego, że na początku będzie ciężko i trudno, ale tak wybrałam.
Natomiast zmiany te dla bloga korzystne nie będą, niestety. Postaram się pogodzić wszystkie nowe obowiązki, pieczenie, zajęcia domowe, spotkania ze znajomymi i wiele innych spraw. Będzie to wymagało zorganizowania, ale w planowaniu zawsze byłam dobra. ;D
W każdym razie na tę chwilę mam ambitne plany odnośnie bloga. Postaram się w weekend próbować co najmniej dwa nowe przepisy, przy czym nie będę wrzucać wszystkiego np. w sobotę, tylko przygotowywać notki będę właśnie w wolnym czasie i jedną wrzucać w tygodniu, a jedną np. w niedzielę (po prostu nie lubię tak wszystkiego naraz ;)). Plusem jest to, że mam kilka zaległych przepisów. :) Komentarze do Waszych pysznych wypieków będę pisać również w weekendy.

Pozdrawiam Was serdecznie!

Magda


* szkoła jest oddalona od mojego domu o ok. 30 km w jedną stronę, więc w ciągu dnia będę spędzała mniej więcej
1,5-2 h w autobusie (w zimie na pewno w okolicach tej wyższej granicy), co jest szokiem pod tym względem, iż samochodem dojeżdżam w góra 25 min, a busem jedzie się prawie godzinę...

PS Tymczasem zapraszam Was na bananowe pączki. :)
PS 2 A jeszcze dziś notka o Dniu Blogerów 2010.

Blog Day 2010

Zostałam zaproszona przez Kasię do 'zabawy'. Prawdę powiedziawszy, gdyby mnie nie zaprosiła, to bym nie wiedziała, że dzisiaj dzień Blogerów. :))

“Przez jeden dzień - 31 sierpnia - blogerzy z całego świata publikują notkę polecającą 5 innych blogów, najlepiej gdy są to blogi o innej tematyce, z innej kultury. Tego dnia czytelnicy bloga, będą krążyć po sieci i odkrywać nowe, nieznane blogi ciesząc się z odkrycia nowych ciekawych blogów i blogerów” (cytat ze strony BlogDay).


Oficjalne zasady:
  1. Znajdź 5 blogów, które Tobie wydają się interesujące.
  2. Powiadom 5 innych blogerów, że zapraszasz ich do zabawy w BlogDay 2010.
  3. Napisz krótki opis polecanych blogów i zamieść link do nich.
  4. Opublikuj wpis w BlogDay (31 sierpnia).
  5. I użyj tagów BlogDay - link: http://technorati.com/tag/blogday2010 oraz linku do oficjalnej strony BlogDay: http://www.blogday.org

Blogi, które ja wybrałam:
  1. I am fashion - bo uwilebiam czytać o ubraniach tak bardzo, jak o słodyczach :)
  2. Blog o zespole Queen - bo Freddie Mercury i jego grupa to legenda
  3. Ultra Addington - bo urzekły mnie zdjęcia psów ;)
  4. Blog o fotografii - bo można się dużo dowiedzieć
  5. Blog o Grenoble i Francji - bo chcę tam jechać ;)

I osoby, które zapraszam:
  1. Viri
  2. Asiejka
  3. Ola
  4. Zaytoon
  5. Karmelitka

Pączki bananowe


Oryginalne pączki, które chodziły za mną, jak tylko zobaczyłam przepis. Aromatyczne, dzięki przyprawom pachną Bożym Narodzeniem :). W dodatku lekko miodowe i bananowe. Owoce czuć, ale nie dominują nad innymi składnikami.
Struktura tych pączków jest trochę inna niż tradycyjnych, po pierwsze te są na proszku do pieczenia, po drugie mają w sobie banany, które nadają im specyficzny charakter. Miąższ jest trochę cięższy niż w pączkach drożdżowych, ale również bardzo dobry :).
Podaję tak, jak zrobiłam ja.


Składniki (na - zaledwie - 16 pączków)
  • 440 g mąki pszennej (mi było potrzebne ok. 20 g więcej)
  • 12 g proszku do pieczenia
  • 2 g sody (pół łyżeczki)
  • 1/8 łyżeczki cynamonu
  • 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • duża szczypta soli
  • 2 jajka
  • pół szklanki płynnego miodu (szklanka o obj. 250 ml)
  • 2 nieduże banany
  • 55 g kwaśnej śmietany

Na glazurę
  • szklanka cukru pudru
  • kilka łyżek mleka
  • suszone banany do posypania - opcjonalnie
Wszystkie sypkie składniki na ciasto wymieszać w misce. Jajka ubić z miodem, dodać banany, zmiksować. Dodać śmietanę, ponownie zmiksować. Suche składniki wymieszać z mokrymi i zagnieść ciasto - lekko klejące. Gdyby było zbyt klejące, dosypać trochę mąki. Przełożyć na stolnicę oprószoną mąką, podzielić na dwie części. Z każdej uformować rulon. Rulon podzielić na pół, każdą połowę znów na pół i każdą powstałą połowę jeszcze raz na pół ;). Tak, żeby powstało 8 części. Formować pączki, robiąc w środku każdego dziurkę. Smażyć na rozgrzanym oleju. Cukier puder wymieszać z mlekiem (masa ma być dość płynna), glazurą obłożyć pączki i ewentualnie posypać suszonymi bananami.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Chleb żytni z czarnuszką



Cudowny i aromatyczny. Wilgotny, mój z naturalnymi pęknięciami, które w domowych chlebach mnie urzekają, posypany czarnuszką (która mi i Tacie bardzo przypadła do gustu, Mamie nie).
Przepis od Tatter, podaję z niewielkimi zmianami.


Zaczyn
  • 100 g jasnej mąki żytniej
  • 60 g wody
  • 10 g świeżych drożdży
Składniki wymieszać i zagnieść zaczyn o konsystencji i właściwościach plasteliny. Kulkę włożyć do miski, szczelnie zakryć folią i zostawić na 24 godziny w temp. ok. 26 st.C.


Ciasto właściwe
  • 300 g białej mąki pszennej chlebowej
  • 100 g jasnej mąki żytniej
  • 10 g soli
  • 5 g sproszkowanego słodu jęczmiennego (pominęłam)
  • 10 g świeżych drożdży
  • 200 g wody
  • cały zaczyn minus gruba, sucha skórka
  • czarnuszka do posypania (niedużo, niecała łyżeczka)
Zaczyn połączyć z wodą i wmieszać pozostałe składniki. Zagnieść dość twarde ciasto Zostawić w lodówce (temp. 4 st. C) na noc, szczelnie przykryte. Następnego dnia wyjąć ciasto z lodówki i pozostawić w temperaturze pokojowej aż się ociepli. Ukształtować okrągły bochenek i zostawić na 4 godziny do wyrośnięcia w temp. ok 17 st. C. Bochenek naciąć, posypać czarnuszką (ja nie nacinałam, bo chciałam, żeby pękł 'naturalnie'), piekarnik nagrzać do 200 st. C, spryskać ścianki wodą. Piec przez 35 minut.

niedziela, 29 sierpnia 2010

Ciastka Digestive


Ciastka Digestive miały być dodane na bloga wczoraj, ale przez cały dzień nie miałam dostępu do Internetu. Najpierw byłam poza domem, później coś się stało z Siecią... Uwielbiam chrupiące, pełnoziarniste ciasteczka. Te z przepisu poniżej nie smakują dokładnie jak oryginalne Digestivy, ale również są bardzo dobre, choć - jak dla mnie - mogłyby mieć mniej proszku do pieczenia, niedużo, może o 1/3 łyżeczki mniej. Przepis z forum CinCin, podany przez Tudik.


Składniki (ok. 25 ciastek, cienkich, o średnicy 10 cm)
  • 250 g maki pełnoziarnistej (dodałam pszenną)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 125 g masła (wg mnie 110 g wystarcza)
  • 50 g cukru (dodałam demerarę)
  • 1 duże jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
Mąkę wymieszać z proszkiem, cukrem i solą, dodać jajko i masło. Zagnieść ciasto, rozwałkować. Szklanką wycinać krążki. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. 15 min.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...